środa, 6 lipca 2011

Po norwesku

Skończyłam w końcu album na wyzwanie scrapkowe i mogłam wreszcie zrobić fotki. Będzie ich trochę dużo.
No i będzie po norwesku. Dotyczy bowiem pożegnania z Norwegią, gdzie chodziło się kilka lat do szkoły, miało przyjaciół i którą się po prostu na swój sposób pokochało.
Zdjęć czarno białych- sztuk 3, czyli niezbędne minimum.














Uff! Udało się wklepać, no to miłego dzionka!

14 komentarzy:

  1. Z przyjemnością obejrzałam Twój albumik:)
    Wspaniała pamiątka;)

    OdpowiedzUsuń
  2. No kurcze, coś w tym jest....
    Jeszcze do tego taka ujmująca okładka...
    Nostalgiczna

    OdpowiedzUsuń
  3. Slicznie!
    Chetnie bym popatrzyla na wiecej takich "wspomnien".
    Gosia

    OdpowiedzUsuń
  4. przepiękna sentymentalna praca :) świetny pomysł z tymi półprzeźroczystymi przekładkami! dziękuję za udział w wyzwaniu - znakomicie sobie poradziłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale masz piękne wspomnienia. Ten album jest jednocześnie sentymentalny, ale i radosny. Świetna okładka.

    Dziękuję za udział w naszym wyzwaniu!

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziewczyno, poszłaś jak burza,
    nie wiem ile czasu to robisz,
    ale co praca to lepsza...:-))
    No i dziewczę ujmującej urody z tych fotek zerka.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wow, to serduszkowe drzewo jest genialne !

    OdpowiedzUsuń
  8. Niezłe cudo :* I jeszcze moja koleżanka jest popularna, hihi :) Natalia.

    OdpowiedzUsuń
  9. Niezwykle sentymentalny album! Wspaniale wykończona okładka. całość - śliczna!

    OdpowiedzUsuń
  10. świetny, bardzo podobają mi się różne kształty zdjęć:))

    OdpowiedzUsuń
  11. świetne, nic dodac nic ująć!!!

    OdpowiedzUsuń