sobota, 2 lipca 2011

Takie tam eksperymenty

Nie są to rzeczy najnowsze, choć stosunkowo niedawno wykonane. To, co robię teraz wymaga nieco więcej czasu i niebawem pewnie pokażę, ale jeszcze nie dziś.
A że eksperymentować z różnymi formami lubię, to czasem takie cudaki-dziwaki wychodzą spod mych rąk.
Eksperyment nr. 1 - szamańsko

Użyta sówka, bo mam sentyment do sówek, ale tez nie miałam do wyboru innego ptactwa, hahaha!
Spirale kocham irracjonalnie od zawsze. Runa Algiz- ochronna. Sodalit i pióra znalezione gdzieś.

Eksperyment nr. 2 - owalnie



Moja miłość to koło, ale ten guzik aż prosił się o owal jakiś...

Miłego wieczoru i udanej niedzieli życzę wszystkim!

6 komentarzy:

  1. Obydwie prace interesująco się prezentują.

    OdpowiedzUsuń
  2. Och, świetnie Ci te eksperymenty wychodzą! Szczerze mówiąc, aż mam ochotę stworzyć sobie np.jakąś zawieszkę na okno, bo u mnie wiszą od Bożego Narodzenia śnieżne kule!!! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurczę ja tez mam ochotę na jakąś magię ...natchnęłaś mnie

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochana, eksperymentuj dalej, bo efekty są piękne!
    I gratuluję nagrody w scrapkach - jesli jeszcze nie byłaś na ich stronce, to biegnij szybciutko na zakupy:)

    buziole,M

    OdpowiedzUsuń
  5. Mniam, cudne :)
    Gratuluję nagrody na scrapkach :) i pozdrawiam gorąco!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ajjj śliczności... obejrzałam wszystkie wpisy, podziwiam mandale, pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń