środa, 21 września 2011

Maksymalnie niebiesko

Zgodnie z moją ostatnią "obietnicą" na tapecie niebieski. Moja odtrutka na wszelkie kolorystyczne "za dużo".
Lubię niebieski. Chłodzi temperaturę w mojej głowie.

1. Manadala


2.Kartki


3.Kot. Lek chłodząco-rozgrzewający. W zależności od potrzeby :) Kocisko nie jest niebieskie, ale... Ale ma niebieskie oczy, więc pasuje tutaj ; D


Kolorowych snów!!!

8 komentarzy:

  1. Dla mnie tez niebieski jest ratunkiem na zbyt rozbuchane emocje. Moze dzięki niemu nie jestem tak porywcza, jak niektórzy sądzą, że baraninka byc powinna:-) W każdym razie myślę, że niebieski mam wdrukowany w DNA. Twoja mandala i kartki są więc bardzo miłe dla mojego oka i wnętrza. Co ciekawe- kota tez nie mam niebieskiego (chociaz taki niebieski brytyjczyk byłby mile widziany:-)), ale też mocno futrzastego, a właściwiości ma podobne do koloru Twojego dzisiejszego posta...:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniałe! no, poszłaś po całości! a kocisko wpisuje się super w konwencję- uwielbiam połaczenie beżowo-kremowego z niebieskim.... jest naprawde przepiękny, ten Twój Futrzaczek.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne, cudne, niesamowite!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiękne błękitne tonacje! Jak patrzę na te kolory to oko naprawdę odpoczywa. Kot jest uroczy:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale bije spokojem po oczach ten cały post :)

    Kocie foty przecudne!!!!

    I ta plątaninka z drucików.....

    OdpowiedzUsuń
  6. oj sielsko, spokojnie, anielsko i cudnie w tych niebieskościach

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczne prace, podziwiam Twoją kreatywność. A ta kartka z motylem jest obłędna;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Genialne te druciki :) Pięknie naplotłaś :) A kota bym zjadła, choć nie jestem Alfem hahaha :D

    OdpowiedzUsuń