poniedziałek, 3 października 2011

Dokąd zmierzam?

Na portalu SP jest Dryszkowe wyzwanie z użyciem starej biżuterii. Zrobiłam z rozpędu drugą zawieszkę - w granatach. Kolor zasugerował mi stary guzik ze starej bluzki, który "zasiadł" na środku.
Baza to beermata 20x20 oklejona książkowym papierem. Na to nakleiłam tło psiknięte tym razem glimmerami w kolorach: Sapphire i Midnight Blue i chalkboardami: cornflower i monolith. Od Tusi, oczywiście.
Bazą małej mandalki jest płótno pomalowane farbami akrylowymi. Doczepiłam guzik i fragment naszyjnika i pociapałam brokatami oraz liquidami :) Użyłam jeszcze konturówkę do tkanin i biały ogranicznik ( bez którego nie wyobrażam sobie żadnej pracy- nawiasem mówiąc:)).
Nno. To wyszczególnianie materiałów jest dość wyczerpujące...

A efekt jest taki:







Napisy tym razem są bardziej metafizyczne. Pytania, jakie zadaje ludzkość od zawsze i ja sobie zadaję : P

Aaaaa!!!! I bardzo, baaardzo dziękuję za wszystkie komentarze  pod poprzednią zawieszką!!!!

8 komentarzy:

  1. no, widzę niebieski Cię opanował....ze świetnymi efektami oczywiście!

    OdpowiedzUsuń
  2. Fantastyczne są te zawieszki! Pomysł, kolor i wykonanie jak zwykle na wysokim poziomie. PS. Bardzo ładne nowe zdjęcie w nagłówku bloga:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudo!
    Miłych chwil życzę i ciepło pozdrawiam. Posyłam promyki jesiennego słonka:)
    Peninia*

    OdpowiedzUsuń
  4. Obie zawieszki są piękne, pomysł na nie super, odcienie niebieskiego bardzo fajne, chociaż ta ciemniejsza bardziej do mnie przemawia,bo lubię pytania, które skłaniają do zastanowienia się nad sobą i życiem. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. ależ przepiękny głęboki granat...odjazd!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Aaaaa, piękna!!!!! Napisy!!!!

    OdpowiedzUsuń