niedziela, 11 grudnia 2011

Nowy image mojej ściany

O.o. Z tymi kolorami to chyba głębszy proces. Pościągałam większość niebieskości ze ściany i czuję potrzebę zmiany swojej garderoby, której i tak miałam niewiele (z przewagą niebieskiego). Czyżby nadeszła pora na ocieplenie??? Zimna faza trwała bardzo, baaaardzo długo. Czyżbym chłodziła emocje? I co to za zmiany???

Na ścianie "zamieszkały" moje ostatnio robione zawieszki. Wyszperałam z głębin szafy jakieś starsze mandale, których  nie darzyłam szczególnie sympatią ( ze względu na kolor i w ogóle) i powstało coś dla mnie nowego. Od lat.


Najnowsza zawieszka to ta:




No i skoro powiesiłam te stare mandale, to je też pokażę:




Nie jest to na pewno ostateczny rezultat, w jaki prezentuje się ściana, zwłaszcza, że kot interesuje się dyndałkami zawieszkowymi, no i na pewno powstaną jakieś nowe,  kropkowe mandale, ale na razie musi mi wystarczyć to co jest.

Good bye niebieski!!!

9 komentarzy:

  1. WOW! te mandale są po prostu fantastyczne! a ich kumulacja na jednej przestrzeni, to czysto wybuchowa mieszanka :) jest przepięknie!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. No widziałaś Ty!!! ależ sie rozbuchałaś! ten róż! czyż to nie jest najbardziej optymistyczny kolot na świecie? i taki słodki...i z zielonym i z fioletem i z bodro...
    zmiany, zmiany ,zmiany....
    witaj więc po różowej stronie mocy!

    OdpowiedzUsuń
  3. razem wyglądają jeszcze lepiej...

    OdpowiedzUsuń
  4. Te kolorki zdecydowanie ożywiły ścianę.
    Piękne zawieszki.

    OdpowiedzUsuń
  5. roż z zielenią jest bombowy! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspaniale się prezentuje ten nowy wystrój! Połączenia kolorystyczne są cudowne. W taką ścianę można się wpatrywać całymi godzinami:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale eksplozja barw, miło się na nie patrzy a na ścianie prezentują się świetnie

    OdpowiedzUsuń