wtorek, 7 lutego 2012

Zawieszek nigdy dość:)

Kolejne zawieszki dwie. Oliwka i Aqamarine (można podciągnąć pod turkus).
Pierwsza na prezent, a druga dla mnie:)






Oliwkowa z zembosowanym stempelkiem UHKowym. A druga ze stempelkiem, też zembosowanym z Lemonade.

Nie będę się rozpisywać dzisiaj, bo i nie mam o czym:) Mróz trzyma, jest zimno, więc i myśli może zamrożone??? He he... Dobrze by było... Myśli tak łatwo nie odpuszczają, ale w każdym razie żadna nie zasługuje na zapisanie.
Miłego dzionka!!!

13 komentarzy:

  1. Jestem tego samego zdania z jednym dodatkiem - TWOICH zawieszek nigdy dość:) Moje serce skradła ta błękitna - kolorystyką w sam raz pasuje do mroźnej aury za oknem:)

    OdpowiedzUsuń
  2. zawieszki śliczniutki ... jesteś mistrzynią w ich robieniu ... ta niebiesiutka jest prześliczna ...

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak zwykle śliczne w swojej prostocie. Nie wiem która mi się bardziej podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubie zieleń ale ten turkus powalił mnie na kolana, nawet pod kolor mam dziś sweter na sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Szczera prawda-TWOICH zawieszek nigdy dość:)oliwka prześliczna;)kolory super:)
    kolorowych snów
    dorcia

    OdpowiedzUsuń
  6. CUUUDOWNE! Turkus mnie zachwycił totalnie;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Obawiam się, ze Twoje zawieszki są nie do znudzenia! Zachwycają i zachwycają! Te dwie nawet bardzo!

    OdpowiedzUsuń
  8. ta druga ... aaaaaaaaaaaaaa ... cudna....

    OdpowiedzUsuń
  9. Kochana, są świetne! a razem wyglądają po prostu super!

    OdpowiedzUsuń
  10. przepiękne są obie!!! choć z powodu upodobań kolorystycznych, dla mnie bardziej ta turkusowa :)

    OdpowiedzUsuń