piątek, 30 marca 2012

Odezwa do ludzkości:)

Dziś w nieco dramatycznym tonie. Mój osobisty manifest:):) Taki z rodzaju beznadziejnych, czyli bez nadziei na odzew:) Na blogu Craft Atwork jest bowiem fajna zabawa, która polega na obrobieniu swojego portretu w stylu altered art.
Udało mi się znaleźć jedno z moich ulubionych zdjęć bez szczerzenia zębów i bez pozowania. Zrobione z zaskoczenia. Oczywiście sprzed paru lat. Teraz niestety przybyło mi zmarszczek tu i ówdzie, włosów siwych cała masa, no ale to chyba normalne, że pokazuje się ludziom swoje odbicie w lepsze wersji...

W mojej interpretacji dałam upust nagromadzonym od lat emocjom...:D 
Jest to format pocztówkowy.




I dziękuję bardzo craftworkowym dziewczynom za fajną zabawę!!! Wyjątkowo przypadła mi do gustu.

Dziękuję również za to, że zaglądacie tutaj i piszecie takie wspaniałe komentarze. Jak je czytam, to nawet w ciemniejszych chwilach wiem, że to, co robię ma sens, że są ludzie, którzy odbierają na tych samych falach i że nie jestem sama na tym pięknym, ale jakże skomplikowanym świecie..:)

Ps. Przed chwilką okazało się, że nie mogę nigdzie dodawać komentarzy. Mam google chrome. Czy ktoś może wie, jak rozwiązać ten problem??? Od razu się wnerwiłam!

13 komentarzy:

  1. Ja też mam google chrome, i zaraz się okaże...

    OdpowiedzUsuń
  2. że wszystko działa - może to jakieś chwilowe coś.

    Fajne zdjęcie, fajny altered i odezwa też fajna (chociaż wiem, że nie o fajnośc tu chodzi), a co! Na fajno dziś wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wyczyściłam pamięć podręczną przeglądarki i chyba zadziałało:) Uff!

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochana, a Ty taka efemeryczna na tej foci jesteś, że to zdanie aż krzyczy za Ciebie - CUDO ;)
    No fale - to nasz nieźle unoszą, ja mam tez potrzebę to w kółko krzyczeć, z jakiejś bywa i bezsilności - i też mam wtedy taką bezsilności sukienkę na sobie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. podoba mi się tak emocjonalnie! zabawa z alterowaniem swojego zdjęcia, to jedna z najfajniejszych, na jakie ostatnio trafiłam :)

    p.s. życie naprawdę czasem jest do bani... ale powiedz, co z tym zrobić...? a i żyć się chce jak cholera, prawda...?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. żyć?
      też bywa, że momentami tylko trwam sobie jak złamany patyk, sucha gałązka, której wiatr nie chce strącić z drzewa...

      Usuń
  6. heh, dodałam nieaktualny komentarz, bo nie przeczytałam, co tam na górze... naprawdę cię podziwiam za te ostatnie prace, nie miałabym odwagi użyć własnego zdjęcia :/ tło genialne!

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetna odezwa! Takie "mocne uderzenie" - czasem naprawdę bardzo potrzebne:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawa praca! Fotka świetnie oprawiona;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetnie zalterowałaś swoje zdjęcie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. eeeeee tam, chwilowy problem z komentarzami, cóż to jest! ja od stycznie nie mogę ani dodać ani usunąć żadnego bloga z listy w pasku bocznym, zawiesza się przy zapisywaniu - to dopiero wkurzające!!!

    a odezwa bardzo mocna i nią również się zgadzam :) no i świetnie oprawione zdjęcie i w ogóle całość!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. też miałam kłopoty z dodawaniem komentarzy, a następny nigdy nie jest taki sam....:-(((
    jesteś niesamowita - tak z humorem i z dystansem i z talentem "potraktować" sama siebie:))podziwiam:)
    ...zapatrzona w dal dziewczyno z koralikowym kwiatem we włosach zobacz otwieramy oczy i zaczynamy żyć,,,,nareszcie...
    kolorowych snów
    dorcia

    OdpowiedzUsuń