poniedziałek, 4 czerwca 2012

Na czatach z aparatem

Wyciągnęłam koleżankę na spacer, żeby nie wzbudzać podejrzeń  mieszkańców ulicy Spokojnej i cyknąć fotkę:) Zrobiłam dwie.
Żeby zrobić tą pierwszą czaiłam się pomiędzy drzewami...
Przy drugiej koleżanka udawała pozowanie:)))

Dzień 15/15 wyzwania fotograficznego - nazwa ulicy.








Nie znalazłam w okolicy żadnej ciekawszej, ani tym bardziej zabawnej nazwy ulicznej w okolicy, więc wybór padł na Spokojną.

Dziękuję bardzo za fantastyczną zabawę i nowe dla mnie doświadczenie! Cieszę się, że mogłam wziąć w nim udział:) Szczególnie dziękuję Uli, pomysłodawczyni tego przedsięwzięcia za cudowną zabawę i ogromną dawkę inspiracji:)

Spokojnego wieczoru życzę:)))

12 komentarzy:

  1. hihihi, no jak to sobie wyobraziłam - to mam wieczorną porcję radości dzięki Tobie i Urszuli :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo żałuję, że tak nie można rzeczywiście - "spokojna na żądanie" - przydałoby się! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Spokojna na żądanie - bomba :D

    OdpowiedzUsuń
  4. A jak się nie żąda to pewnie różnie bywa;)

    OdpowiedzUsuń
  5. :)
    wstęp do tej notki idealnie oddaje moje uczucia, kiedy wypuszczam się "sama na miasto z aparatem" ;)
    ile mnie kosztuje, żeby go wyjąć z plecaka... :D

    OdpowiedzUsuń
  6. warto było :) przygoda z dreszczykiem a na koniec świetny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale gryfnie!!! A w Chorzowie na dokładkę są jeszcze - Wesoła, Szczęśliwa, Słoneczna, Przyjemna, Czysta, Jasna. Ze Spokojną na czele wszystkie mieszczą się obok Cmentarnej:) Laborantki pozdrawiają ze Śląska.

    OdpowiedzUsuń
  8. ale numer! super wypatrzyłaś :))

    OdpowiedzUsuń
  9. spokojna na żądanie - dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Przydałaby się taka "Spokojna na żądanie" :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Super:)))ale uśmiałam się popołudniowo;)))pomysł miodzio:)
    dorcia

    OdpowiedzUsuń