czwartek, 31 maja 2012

Pippi Langstrumpf - reaktywacja

Wersja - w wieku średnim - dodajmy:D :D Pippi właściwie miała sterczące warkoczyki, ale... Powiedzmy, ze moja wersja to taki lift fryzurowy....

Dzień 11/15 wyzwania fotograficznego Uli - fryzura.
Temat dla mnie najtrudniejszy, jak do tej pory. Nie mam wokół siebie osób specyficznie ufryzurowanych, zresztą nawet jeśli, to nie każdy pozwoliłby na foto w internecie. Myślałam, myślałam i wymyśliłam to:





Jutrzejszy temat znacznie łatwiejszy...
Zatem - do jutra!!!!!!!

Pieśń o sobie

wyśpiewał Walt Whitman na moim scrapie stworzonym do aktualnej art-piaskownicowej mapki:)
Ależ mnie wzięło na mapki... Sama się dziwię...:)

Wykorzystałam zdjęcie mojego ulubionego, magicznego miejsca, a raczej wijącej się drogi wśród pól i łąk, którą uwielbiam się przechadzać...Hmm. Dawno tam nie byłam.


Przekazuję siebie w spadku ziemi, aby wyrosnąć trawą,
którą kocham.
Jeśli chcesz znowu spotkać się ze mną, szukaj
mnie pod podeszwami swych butów. (...)
Jeśli nie uchwycisz mnie za pierwszym razem,
nie trać nadziei.
Jeśli nie znajdziesz mnie w jednym miejscu,
szukaj w innym -
- zatrzymam się gdzieś i poczekam na Ciebie.
Walt Whitman


Mapka:




I zbliżenia:














Jeśli chodzi o scrapy (LOsy, Lauyty:))) to dopiero się rozkręcam:D Szalenie mnie wciąga ta zabawa:) Muszę sobie tylko wywołać więcej zdjęć, bo mój dotychczasowy zasób zdjęciowy kurczy się. A duży nie był.

Buziaki posyłam wielkie!!!!!!!!!!!!!!!!!

środa, 30 maja 2012

Lekcja szamana i cień na ścianie

Mapkowania ciąg dalszy:)
Dzisiejsza mapka pochodzi z bloga ScrapMap. Bardzo taka wdzięczna mi się wydała:)


Postrzegamy. To jest faktem. Jednak to, co postrzegamy
nie jest faktem, ponieważ nauczyliśmy się, 
co mamy postrzegać.
C. Castaneda

Mapka:





Zbliżenia:







Nno.
Bardzo, baaardzo kocham chlapania farbami...To, jak się ze sobą mieszają te kolorowe plamy po prostu mnie hipnotyzuje...
Użyty papier to w dalszy ciągu T. Holtz. No i taśma dekoracyjna - naprawdę fajna rzecz.


I cień. 10/15 wyzwania fotograficznego.
Cóż... Temat średnio łatwy...Za to bardzo kompatybilny z szamanem:)






Hm... To chyba wszystko na dziś...
Pozdrawiam serdecznie wszystkich Tuzaglądaczy!!!!!!!!!!!!!!

wtorek, 29 maja 2012

Lidzia, Lidunia, Lideczka oraz kotek widziany z góry

Kolejna zabawa z mapką:) Która to już?...
Mapka pochodzi z wyzwania#210 na blogu Creative Scrappers.

Zrobiłam swojego scrapa z użyciem papierów Tima Holtza, UHkowego papieru "cukrowe groszki" z kolekcji ptasiej i zdjęcia mojej córci, kiedy miała 9 lat.






Do tej mapki:




A teraz - uwaga - duuuużo zdjęć...




















A teraz kolej na kota:) 9/15 dzień wyzwania fotograficznego Uli - "z góry".
Postanowiłam cyknąć fotkę mojemu kotu, który uroczo sobie spał, ale jak weszłam na oparcie fotela, żeby było odpowiednio z góry, ten natychmiast podniósł z niezadowoleniem pyszczek do góry...
I jest tak:




Zrobiłam jeszcze jedno zdjęcie, licząc na lepszy efekt, kiedy kocurek czmychnął przede mną na podłogę...





I nie wiem, które lepsze...:)

Miłego dnia życzę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

poniedziałek, 28 maja 2012

Na zakręcie dziejów

Natknęłam się dzisiaj na ciekawy eksperyment.
Najpierw zobaczyłam efekty u Leny Wz, a stamtąd trafiłam do Collage Caffe.
I ja też postanowiłam się pobawić:)
Zadanie polega na układaniu wierszy z tytułów na grzbietach książek.

Oto moje propozycje:

1.
Na zakręcie dziejów
Kiedy życie nas przerasta
Po zmierzchu
Tyłem do przodu
Tańcz, tańcz, tańcz
Taniec z wiatrem
Z miłością przez życie


2.
Gdybyś miał przed sobą rok życia
Jedyna szansa
Najlepsze lekarstwo
Siła ciszy
Radość każdego dnia
Droga do wewnętrznego spokoju


3.
Biegnąca z wilkami
Dziewczyna z zapałkami
Czarodziejka
Całkowicie inny sposób życia
Zacznij tu, gdzie jesteś


4.
Przepaść
Podróże w nieznane
Miejsca, które budzą lęk
Rzeczy sedno
Stoicyzm uliczny
Mądrość nieuciekania


5.
Autoportret reportera
Autobiografia na czterech łapach
Krótka historia wszystkiego
Czym jestem?



Rozpędziłam się trochę, co?....
I jeszcze mam chęć. Od dawna trzeba zrobić porządek z książkami na strychu...Hhahahaha! Teraz mam motywację:D

A na koniec 8/15 dzień wyzwania fotograficznego - jak się dziś czujesz???
Długo więc się wahałam, czy pokazywać swoją twarz... Kiedyś byłam fotogeniczna, ale dziś... zmarszczek nie lubię, O_o.
Mimo to, jestem. Wiecznie zadumana...





Zadumane pozdrowienia posylam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

niedziela, 27 maja 2012

Klucz do przebudzenia

Miałam być jutro, ale pojawiam się dziś jeszcze raz. Skończyłam swoje zmagania z... ramką:))) Tak, to z ramką walczyłam, ale w końcu uzyskałam zadowalający efekt i mogę ją już pokazać.
Zaczęło się od klucza. Leżakował jakiś czas, bo nie miałam na niego pomysłu, aż trafiłam na wyzwanie#13 - altered art na blogu Scrap Market.
Użyłam starej ramki. Wymieniłam szkło na tekturę, popryskałam, pomaziałam, pociapałam, doczepiłam stary klucz i gotowe:)))




Jedynie Obecność JA JESTEM jest kluczem do
przebudzenia.


















Bardzo lubię ten klucz i bardzo chciałam mu nadać jakieś "treściwe" znaczenie...No i "godną" oprawę:)))
Mam nadzieję, że mi się to udało...:)

Teraz to już naprawdę do jutra..........!!!!!!!;D

Relaks

Sesji fotograficznej ciąg dalszy.
Dzień 7/15 - w temacie "relaksującym":)
Mój relaks nieco upozowany:D Aczkolwiek bardzo się relaksuję czytując "Nieznany Świat", zwłaszcza felietony naczelnego Marka Rymuszko:)




Jak się relaksują pozostałe dziewczyny - można zobaczyć na blogu Uli.

A w temacie twórczym na razie cisza. Coś tam robię, ale z mizernym skutkiem... Wnerwiam się, bo nie lubię, jak coś mi nie wychodzi, ale staram się nie poddawać... Choleryk jestem i tyle!

Do zobaczenia jutro!!!!!!!!!!!!!!!!

sobota, 26 maja 2012

Mamusia:)

Dzień 6/15 wyzwania fotograficznego. Temat - MAMA.

Moja interpretacja to zestaw zdjęć mojej mamy z lat 60tych i początku lat 70tych.





Nie będę na blogu składać życzeń, bo moja mamusia nie korzysta z komputera, ani z internetu tym bardziej. Spotkamy się osobiście:)

Choć oczywiście wszystkim mamom i niemamom życzę dobrego dnia!!!!!!!!!!!!!!
Tatom i nietatom też:D:D

piątek, 25 maja 2012

Kolor czerwony

Dzień piąty wyzwania fotograficznego.
Kolor czerwony.
U mnie mój najnowszy kubeczek w komitywie z mandalą, która już tu była. Bez kubeczka, rzecz jasna:)





Dziś tylko zdjęciowo. Chyba muszę poszukać natchnienia, bo nie mam pomysłu, co by tu "wytworzyć"???

Pogoda taka jaka jest teraz jest super, aczkolwiek deszczu by się przydało, bo za sucho u nas jest. Coraz rzadziej pada.
Kiedyś , bardzo dawno temu, w czasach odległych jeszcze bardziej, gdy chodziłam do pierwszej klasy ogólniaka uczył nas geografii bardzo fajny nauczyciel. I pamiętam, jak nam mówił, żebyśmy stąd na przyszłość zwiewali, bo jeśli chodzi o zasób wód podziemnych to tu już ( zachodniopomorskie) półpustynia
jest.
Tak mi się przypomniało...

Jednak dalej przywołuję obfitą burzę:D Papaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!





czwartek, 24 maja 2012

Wiosenny tag

Fajnie jest, kiedy jest ciepło, ale mnie ono niestety rozleniwia...Nie chce mi się nic robić i jeśli już - to wybieram mniejsze formy twórcze...:)
Tak jest i tym razem. 
Zrobiłam wiosennego taga na wyzwanie#4 na blogu CraftHouse.


Wiosna, wiosna! Wiosna, ach to Ty!











I jeszcze z lampą błyskową:



Słońce nie ułatwiało mi fotografowania i w dodatku dość żarówiastych kolorów użyłam...Hmmm.
Jakoś pokombinowałam i mam nadzieję, że coś widać:P
Tło to ecoliny i glimmer misty. Do narysowania słońca świetnie nadał się perlen pen. No i mój nowy alfabet wykrojnikowy po raz drugi wykorzystałam:)

A tak mój Kocur zarekwirował parapet, kiedy jeszcze tak mocno nie grzało po tej stronie mieszkania:)




Pozdrawiam baaaaaardzo serdecznie wszystkich Tuzagladaczy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

P S. Jednak musiałam usunąć swojego taga, bo cholwecia zapomniałam,że trzeba użyć produktu ze sklepu CraftHouse i podlinkować. Gapcio ze mnie:(

Jak zgłupiałam do reszty

czyli moje stopy w służbie dla "sztuki":D:D
Dzień czwarty wyzwania fotograficznego Uli - stopy.

Cóż... Moje nie należą do kategorii smukłych i eleganckich...Wzięłam więc farby i do dzieła!
Tylko kot przyglądał mi się z lekkim zadziwieniem...





Przy okazji jeszcze jedno słówko się załapało... jakoś tak naturalnie samo się nasunęło...:D:D:D

A wczoraj burzy u mnie nie było. Dziś tez się nie zanosi, ale stopni chyba jest nieco mniej, więc przynajmniej jest czym oddychać:)

Crazy - szalonego dnia życzę (w sensie jak najbardziej pozytywnym)!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

środa, 23 maja 2012

Zliftowana kartka, ja i moja spódnica

Na Art - Piaskownicy jest ciekawa karteczka do zliftowania. Od razu oczyma duszy ujrzałam swoją. I zrobiłam:)




A to oryginał, który mnie natchnął:




I jeszcze parę karteczkowych ujęć:






Bardzo lubię tą wazę, czy cokolwiek to jest:) Jeden z moich faworytów stemplowych.

No i nie może zabraknąć trzeciego zdjęcia wyzwania fotograficznego:)
Temat - jak jesteś ubrana (w chwili robienia zdjęcia)...

:))))) Cóż...Modystką to nie jestem. Zwykle po domu chodzę w stylu "domowym";) I tak upał mnie uratował ,bo miałam na sobie spódnicę...A raczej tylko latem je noszę. Po prostu nie znoszę rajstop.

Oto moje lustrzane odbicie:



Bynajmniej upał się na coś przydał...
Tak po za tym to mnie osłabia strasznie i w związku z tym poirytowana jestem z tego osłabienia. Marzy mi się burza z piorunami:D

Duuużo rześkiego powietrza do oddychania życzę sobie i Wam............:)