niedziela, 30 września 2012

Siedem ujęć Kota w tunelu

A ściślej - w odnodze tunelu:) Kiedyś swobodnie przemieszczał się po tych odnogach...Teraz zdarza mu się  w nich utkwić...:D Ragdolle do duże koty. To prawda, co o nich piszą. Kot niskopodłogowy (nie skacze zbyt wysoko). To taka trochę ciamajda o łagodnym charakterze przywiązana mocno do właściciela. Towarzyszy mi nawet przy kąpieli:)
Lidzia zrobiła mu niedawno kilka fajnych zdjęć "tunelowych":
































Takie moje fajowe Kocisko.

Dzisiaj bez twórczości własnej. Mam coś, ale nie mogę pokazać, dopóki nie dotrze do przyszłego Właściciela. W dodatku dopiero w poniedziałek wyślę...

Pozdrawiamy cieplutko ja i Kot:D:D


piątek, 28 września 2012

Buka w roli głównej

I jeszcze jeden scrap z moją (niegdyś) małą Lidzią:) Zrobiony do mapki z wyzwania#227 na blogu Creative Scrappers.
Papier to mój ulubiony - Buka z najnowszej kolekcji TWINS UHK Gallery. I fragmentarycznie Rozmowa i Ferraille.























Bardzo, baaardzo udanego weekendu życzę!!!!!!!!!!!!!!!!!

czwartek, 27 września 2012

Pijana Sowa i list do Kota:)

Na Craft Artwork jest rewelacyjne wyzwanie! Takie z gatunku tych, co pobudzają mózgownicę:)))
Polega ono na tym, że należy wyłuszczyć słowa, które mogą zawierać się w słowie - pięćdziesięciogroszówka, z których to słów należy potem zrobić pracę. Moja wybrana forma to pocztówka.
Najpierw wypisałam całą masę słów. Zapisałam całą stronicę formatu A4! I pewnie jeszcze by się coś znalazło.
Potem zaczęłam układać historyjki. Nie wystarczyło mi użycie 3 słów (a takie jest minimum):D
Wybrałam dwie. Oczywiście absurdalne. Postawiłam na humor.

Nr 1. Pijana Sowa:) Nie mam stempelków sowich, a tym bardziej takich na rauszu, więc narysowałam swoją:)



 Szok i groza!
Sowa w rowie siedzi 
i po piwo sięga!


Potem - Sowa - będąc w odmiennym stanie świadomości odebrała z innych częstotliwości czasoprzestrzennych parę ważnych informacji, zebrała je razem i napisała list do kota...




Nr 2. List do Kota. Tu użyłam kociego stempelka z kociego zestawu, jaki udało mi się nabyć w Scrappo przed  jego zamknięciem.



Drogi Kocie!
Czas pędzi, w szopce kapie woda. Dorsz w sieci.
Kaszę, ogórki i groszek wozi pies. A krowa wreszcie 
idzie po szare kapcie. Pozdro! Sowa




Takie oto historyjki wydobyłam z podanego słowa. Są to oczywiście słowa zawierające się na pocztówkach i powtórzone kursywą pod nimi.
Ubawiłam się po pachy. Dziękuję za super zabawę! Jeśli wpadnę jeszcze na jakąś historyjkę, to może będzie ciąg dalszy. Kto wie...







Pozdrowienia od Sowy i Kota!!!!!!!!!!
I ode mnie też:)

środa, 26 września 2012

Pocztówkowa wymianka

ze Skrzatką:)
W moim ostatnim pocztówkowym poście wyraziłam chęć wymiany się z kimś na pocztówkę i zgłosiła się Skrzatka.Umówiłyśmy się, żeby praca zawierała przynajmniej dwa guziczki i jakiś tekst.
Dzisiaj właśnie dotarła do mnie śliczna, w nocnym klimacie Skrzatkowa pocztówka, a moja do Skrzatki ciut wcześniej, mogę więc już zamieścić obie:)))


Moja wygląda tak:



Co jest potrzebne
by przyprowadzić pieśń z Nieba?
płynąca z głębi duszy
twórcza siła
wie czego nam trzeba:)



Skrzatkowa pocztóweczka:










Szalenie podobają mi się warstwowe chmurki i - co jest niezmiernie ważne - sama pocztóweczka emanuje dobrą, czystą i niezmiernie pozytywną energią, co znaczy, że została zrobiona od serca:)
Dziękuję Skrzatko!!!!!


Niechaj ta pozytywna energia towarzyszy nam wszystkim przez cały dzień!!!!!!!!!!!!!

wtorek, 25 września 2012

Rodem z amazońskiej dżungli

Nieee, nie to żebym o niej marzyła... Zbyt tam rozwinięta fauna jest...Robali jadowitych zatrzęsienie. Za to flora jak najbardziej może być:)
I z amazońską florą skojarzyła mi się moja najnowsza mandala...
Najpierw miało być czerwono - zielono, ale wychodziło zbyt jaskrawie, jeszcze bardziej niż jest i trochę rozszerzyłam paletę kolorów.














Ostatnio pod moim poprzednim postem rozwinęła się dyskusja o ścianie z mandali i tak sobie pobawiłam się i utworzyłam kolażyk z kilku mandali. W takich raczej cieplejszych barwach. Z chłodniejszych kolorów też zrobię przy okazji.






Nie wszystkie może do siebie pasują, ale za dużo mandali w kolorach ciepłych nie robiłam. Dopiero od niedawna zadomowiły się u mnie na dobre.


Pięknego wtorku życzę!!!!!!!!!!!!!!!!!!

niedziela, 23 września 2012

Niebiesko, chłodno i hipnotycznie

Pisałam kiedyś, że niebieski był moim wiodącym kolorem przez prawie 20 lat i że jakoś tak rok temu coś się we mnie zmieniło, bo w mojej duszy zakwitły ciepłe kolory... Kwitną nieprzerwanie dalej, ale zatęskniłam troszkę za niebieskim i powstała taka oto mandala:



















Niebieski wychładza rozbuchane emocje, koi ból i znieczula, więc jeśli jesteśmy w trudnym okresie życia to mamy naturalną skłonność do niebieskiego.  Pozostał mi sentyment do tego koloru:)
Nasyciłam się i myślę, że na długo mi wystarczy.

Bardzo trudno było mi dobrać papier do tej mandali. Mam dużo papierów; tych niebieskich też, ale  wszystkie są bliższe odcieniom turkusu.
Gdzieś tam na samym dnie jednej z papierowych stert uchował się jeden jedyny pasujący odcień niebieskiego...Czyli że mandala została uratowana:D

A mój Kicurek Kochany zyskał nowy domek...






...po kartonie w którym przyszły do mnie zamówione podobrazia...
To na którym powstała niebieska mandala też w nim przywędrowało...

Pozdrawiam serdecznie wszystkich Tuzaglądaczy!!!!!!!!!

czwartek, 20 września 2012

Czerwono - złoto

Zawieszki dwie zrobiły się:)
Już dawno miały się zrobić. Tylko nie było z czego. Na całe szczęście UHK mnie poratował:) ...i ofiarował parę tekturkowych baz. Dziękuję:D
Zawieszki zawisną na ścianie u niejakiego Kwiata Lotosu. Długo te ściany czekały...































Wykreślam kolejny punkt z listy zamówień i zobowiązań. A trochę tego uzbierałam.
Jest jeszcze parę mandal do zrobienia...
Papierowe prace są jakoś ostatnio na samym końcu. No, może po za scrapami:) Jakaś taka wybredna się zrobiłam. Mało co mnie rajcuje...P Nie chcę przez to powiedzieć, że coś nie tak z formą, po prostu mam fazę głównie na swoje kółka, koła i kółeczka:D:D I już!

Buziaki, buziole i buziaczki posyłam!!!!!!!!!!!!!!!!!


środa, 19 września 2012

Dwie panienki

Jedna to ten papier (miętowa panienka), a druga to makowa panienka:) Dzierży w dłoniach mak.
Poniższy scrapek zrobiłam do mapki ScrapMap#13.
Na zdjęciach wciąż Lidzia w wieku 5lat:) Kiedy to było?...


















Trochę mi się za dużo chłapnęło...Znowu:P
W ogóle można by się przyczepić co do zgodności z mapką, ale  naoglądałam się już tyle interpretacji mapkowych, że w sumie to chyba moja wersja aż tak bardzo nie odbiega od mapki???...



A na koniec proszę spojrzeć, jak elokwentnie moje Kocisko założyło sobie łapkę na łapkę łypiąc przy tym dziwnym wzrokiem, jakby się nawąchało czegoś...






Niechaj środa upłynie miło i przyjemnie nam wszystkim!!!!!!!!!!!!!!!!!

poniedziałek, 17 września 2012

Scrap "przedobrzony" :)

Wyzwanie#226 na blogu Creative Scrappers.
Skrap z cyklu tych za bardzo, "przedobrzonych":) Niepotrzebnie psiknęłam glimmer mistem niestety, ale zaczynać drugi raz od nowa już mi się nie chciało... Musi tak zostać.
Na tapecie nadal ta sama seria zdjęć mojej córci sprzed lat. Stąd wciąż te same kolory na moich ostatnich scrapach:)























Jeszcze mam trochę zdjęć z tej scenerii, więc to nie ostatni taki scrapek:) Szalenie lubię te zdjęcia i pewnie lepiej byłoby zrobić z nich albumik, nawet chciałam, ale skończyły mi się bazy i w końcu zdecydowałam się na inną scrapową formę:)


Ściskam cieplutko i miłego wieczoru życzę!!!!!!!!!!!!!!!!!!



niedziela, 16 września 2012

Skrzyneczka i rameczka

Długo nie mogłam się zabrać za to zamówienie... Nie miałam przekonania co do tej skrzyneczki. Kombinowałam, jak by tu wybrnąć z tematu, ale w końcu zebrałam się w sobie i pomalowałam ją w sposób najbardziej mi bliski:)))
Rameczki się nie bałam. To mała powierzchnia. Wystarczy zagruntować, coś tam przykleić, psiknąć glimmer mistami... ot! i cała filozofia.




























Komplecik jest przeznaczony dla pewnej młodej osóbki, która nie boi się kolorów,jest więc maksymalnie kolorowo:D
Zaprezentowane zdjęcie mojej córci jest włożone tylko na potrzebę prezentacji:)


Pozdrawiam serdecznie wszystkich Zaglądających i udanej niedzieli życzę!!!!!!!!!!!!!!!!!

Ps. Właśnie o mało nie spaliłam buraczków... Swąd spalenizny dotarł mianowicie do moich nozdrzy...Hihihihi
      No cóż... Boginią kuchni nigdy nie byłam:D:D