wtorek, 30 października 2012

Turkusowa mandala i o nieoczekiwanej niespodziance:)

Niewiele tworzę w ostatnim czasie. Jakoś tak... Niż jakiś , czy co?... Ale znowu gdyby nie niże - nie byłoby wyżów:) W takim to dualnym świecie żyjemy...
Wczoraj wieczorem trochę się przymusiłam, żeby się zabrać za tą mandalę. A jak zaczęłam , to dalej poszło już gładko.























I w tym miejscu początkowo miałam zakończyć, gdy...tymczasem ktoś zapukał do drzwi...
Był to listonosz. I miał coś dla mnie...

Nie wiem , czym sobie zasłużyłam na taką niespodziankę??? Zostałam otóż nieoczekiwanie obdarowana przez Didre!!!!!!!
I to jak! Nie mam wprawy w fotografowaniu biżuterii, najlepiej zajrzeć do Twórcy tejże, gdzie naszyjnik jest pięknie wyeksponowany:) Najlepiej wkliknąć w powyższy link:)
Nadal w osłupieniu i zachwycie będąc cyknęłam kilka fotek i oto się chwalę...:DDDDD













Zaglądałam już do Didre i widziałam to cudo, ale w życiu nie pomyślałabym, że to dla mnie!... Nawet nie zawsze komentuję, bo brakuje mi najzwyczajniej słów, by wyrazić swój zachwyt...
Dziękuję Kochana z duszy i z serca!!!!!!! I z całej istoty swojej!!!!!!!

sobota, 27 października 2012

Żarówek moc

Dryszkowych żarówek moc:))
Taka sobie karteczka.



 Niech moc będzie z Tobą













Nie rozpisuję się dzisiaj zanadto, bo i nie mam o czym "opowiadać"...:)
Miłego weekendu!!!!!!!

czwartek, 25 października 2012

Łapacz snów po miejsku II

Temat łapacza snów pojawia się już drugi raz w ostatnim czasie. Tym razem jest to wyzwanie na Art - Piaskownicy - Rękoczyny Maryszy - Łapacz Snów. A ja, jak wiadomo tropem łapacza podążam chętnie, lubię bowiem motywy etniczne w tak zwanej radosnej twórczości:DD
Druga wersja mojego łapacza też jest raczej wariacją na temat...























Tu dwa łapacze razem:)








Łapacz jest zrobiony z drucika owiniętego turkusową wełną. Z dodatkiem guzików i koralików. Dookoła przymocowałam (drucikiem) turkusiki na szczęście:) Nawet filcowe kuleczki znalazły tu zastosowanie.

Czy będzie łapał koszmary? Cóż...Traktuję go raczej jako ozdobę i jako pociecha dla oka:) A przy okazji jak tam coś złapie, to czemu by nie? Jak będzie miał chęć...:D

Uściski serdeczne posyłam!!!!!

środa, 24 października 2012

Wieczorem, czyli rzecz o samotności

oraz o mojej głupocie...:)
I po kolei wyjaśniam:
Wieczorem to temat wyzwania na blogu UHK Gallery - inspiracje.
O samotności traktuje cytat H. Murakamiego, a głupota dotyczy...wycinania literek...
Otóż zabrakło mi tuszu w drukarce i nie chciało mi się iść do sklepu, chociaż mam dosyć blisko. I w ten oto sposób spędziłam ponad dwie godziny wycinając z gazet literki...
Sto razy mniej czasu bu mi to zajęło, gdybym jednak wybrała się po tusz...:)
Taki tam kolażyk:))...
20cm x 20cm.







 Samotność przypomina uczucie, które ci towarzyszy, kiedy w deszczowy wieczór stajesz przy ujściu ogromnej rzeki i patrzysz, jak wpada do morza.
Haruki Murakami











Z efektem łomograficznym...




Użyłam kolejnego z zestawu Drychowych stempelków, jakie posiadam - Oliwię. I moim zdaniem to autoportret Dryszki:DD Przepiękny!!!!!!
Po raz pierwszy malowałam na zagruntowanym na czarno tle. I pewnie nie ostatni. Kolory wydają się być bardziej wyraziste.


Uściski cieplutkie posyłam!!!!!!!!

poniedziałek, 22 października 2012

Odkrywam się, czyli

10 moich ulubionych rzeczy wybranych spośród tysiąca... A wszystko to za sprawą angel, która zaprasza do siebie na candy i do niezwykłej zabawy:) I to właśnie ta zabawa skusiła mnie wzięcia udziału , bo normalnie rzadko daję się gdziekolwiek zaprosić.

Jak już wspomniałam, rzeczy ulubionych jest całe multum, więc wybrałam niektóre ważniejsze i takie, do których mogłam mieć jakąś fotkę:)) Kolejność jest raczej przypadkowa.


1. Światło. Czy to słoneczne, padające na przedmioty, czy światło świecy, czy to wewnętrzne...
    Mój nick - Jyoti oznacza światło.







2.Moja miłość do Mandali nie jest żadną tajemnicą...







3.Kocham wszelkie Drogi. I polne, i asfaltowe, i jako symbol...








4.Deszcz. O każdej porze roku...



Jeśli wystarczająco długo patrzy się na deszcz i nie myśli o niczym, człowieka stopniowo ogarnia uczucie, że jego ciało się uwalnia, otrząsa z rzeczywistości świata. Deszcz ma hipnotyzującą moc.
Haruki Murakami



5.Książki.  Bardzo lubię kontemplować słowa...
   Tu fragment mojej "biblioteczki".







6. Leszek Możdżer i jego muzyka...







7. Drzewa. Kocham...Tulę się do drzew, jak mam możliwość...
    Tu moje zdjęcie jeszcze z pobytu w Norwegii.







8. Uwielbiam czerwoną soczewicę. Pod każdą postacią...
    Zupka wg pięciu przemian:)







9.No i kocham wszelkie czworonogi, których przedstawicielem jest mój Kocurek...








10.A na koniec...Teledysk.
     Odkąd go zobaczyłam jest to mój najlepszy obraz, który bardzo często oglądam. I nie chodzi tu o  
     aktora - Aarona Jonsona, który jest ...a i owszem...Bardzo, baardzo:DD
      Mam na myśli to, że ten chód, luz, spontaniczność i energia jest kwintesencją mojego bytu...I nie mam
      złudzeń, że znajdzie się ktoś, kto to zrozumie:)
      A R.E.M. też bardzo lubię.






Po raz pierwszy wstawiam film video. Dziękuję Didre.:) Mam nadzieję, że zadziała...

Miłego poniedziałku!!!

sobota, 20 października 2012

Dwujajowe bliźnięta mandalowe

Miałam kolejne zamówienie na dwie czerwone mandale. Jak widać - największym zapotrzebowaniem cieszy się kolor życia, kolor motywujący do działania:))
Oto są:)
Dwie, czerwone - niczym bliźnięta dwujajowe...









































Na ostatnim zdjęciu kojący widok błękitnych oczu po solidnej dawce energii...:)
Udanego weekendu życzę!!!

czwartek, 18 października 2012

Kartka inspirowana okładką

książki Murakamiego.
Właśnie wychodzi nowy zbiór jego opowiadań, a ja sobie w związku z tym przypomniałam o tej jednej, jedynej książce Murakamiego, której nie przeczytałam. Wyciągnęłam ją z półki, jeden rzut okiem na okładkę i już wiedziałam, w jakich kolorach będzie kolejna karteczka:DD
I oto jest:
żarówkowym stempelkiem Dryszki:)



 Dużo Światła!















Papierów jest tu dużo różnej maści, więc nie będę wymieniać:) Mam też stempelkowy alfabet, którego literek użyłam, a którego nie linkuję, bo kupiłam go w nieistniejącym już Scrappo.


Ściskam cieplutko!!!

wtorek, 16 października 2012

Karteczką z różą

Zrobiłam karteczkę. Z Dryszkową różą:) To jeden z moich ulubionych stempelków.
Właściwie to taka dziwna ta karteczka wyszła... Trochę jakby graficzna?... Nie wiem...
W każdym razie jest to cardlift - edycja plakatówki na Art - Piaskownicy.



 Rozkwitaj!














Papierki to mariaż Zaproszenia (z Herbatki z malinami, UHK Gallery) i Tis The Season (ILS).
Dawno nie robiłam karteczek i coś czuję, że będzie więcej:))


Udanego, twórczego wtorku wszystkim Zaglądającym i sobie życzę!!!!!!!!