piątek, 11 stycznia 2013

Wyzwanie fotograficzne Uli (styczeń) - wada

Piąty dzień wyzwania. Wada.
Cóż...Mam mnóstwo wad. Jako pierwsze na myśl przyszło mi lenistwo, ale bardziej fotogeniczne okazało się dla mnie  m a r n o t r a w s t w o  c z a s u..... Czyli miedzy innymi spędzanie czasu w świecie wirtualnym :D












I jeszcze przyszedł mi na myśl cytat na temat marnotrawstwa z książki H. Murakamiego - Tańcz, tańcz, tańcz.

" Nie miałem żadnych ambicji i żadnych oczekiwań, po prostu systematycznie wykonywałem jedno po drugim wszystkie zlecenia. Szczerze mówiąc, zastanawiałem się czasem, czy to nie jest marnowanie życia, lecz doszedłem do wniosku, ze skoro marnuje się tyle papieru i atramentu, nie mogę sobie pozwolić na narzekanie, że marnuje się też moje życie. Żyjemy w zaawansowanym kapitalizmie. Marnotrawstwo uznaje się za jego największą zaletę."

Murakami wciąż pozostaje moją wielką książkową miłością. Nie znalazłam jak do tej pory żadnego innego pisarza, który opisywałby tak niesamowicie rzeczywistość:))


Pozdrawiam cieplutko wszystkich Tuzaglądaczy i miłego piątku życzę!!!!!!!!!!!!

15 komentarzy:

  1. O mój Boże !! Totalnie zapomniałam o tej mojej sieciowej wadzie... sama nie wiem czy dobrze że mi o niej przypomniałaś. To zawsze wywołuje takie poczucie winy...

    OdpowiedzUsuń
  2. podpisuję się pod całym postem!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. oo tak ! dokładnie ;) dołącze do klubowiczek wady !

    OdpowiedzUsuń
  4. No tak... mnie też dotyczy
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Asiu, czy to jest rzeczywiście m a r n o t r a w s t w o c z a s u.....być może,,,wirtualny świat wciąga ale i ma zalety...:*)bez niego nie poznałybyśmy się , prawda?może za długo siedzimy przy komputerze, za mało...czasu...dla siebie i innych...ale
    /.../Tracenie czasu jest ciężką pracą.[Czas] Mija bardzo szybko. Przybywa przeszłości i ubywa przyszłości. Ubywa możliwości i przybywa żalów/.../HM
    buziaki
    dorcia

    OdpowiedzUsuń
  6. oj też często jestem ofiarą pożeraczy czasu,zasiadam do laptopa 'na minutkę' i ani się obejrzę minęły dwie godziny...

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja od kilku dni wyłączam lap w ciągu dnia, bo potem z niczym się nie wyrabiam. Muszę sobie jeszcze to jakoś usprawnić: być może ustalę sobie sama godziny, w jakich będe siedziała przed netem, bo to zaczyna być nie wadą ale wręcz nałogiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ech ... mój mąż by zaklaskał :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Swego czasu połykałam Murakamiego, aż... dostała mi się w ręce "Przygoda z owcą". Wówczas czar prysł i teraz nie mogę się nawet przemóc, żeby kupić trylogię

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj, z tym marnowaniem czasu przed komputerem to nie jesteś sama. Chyba jest nas wiele... ;-D

    OdpowiedzUsuń