wtorek, 23 kwietnia 2013

Pod wewnętrznym przymusem

Tak. Tą mandalę  m u s i a ł a m  zrobić. Nie wiem, dlaczego, ale cieszę się bo to chyba znaczy, że natchnienie do mnie wraca :)) Poczułam nieopanowaną chęć zrobienia mandali w takich właśnie kolorach:...




























...i na dokładkę kryjówki Kota... tylko niektóre, oczywiście...:D A  ściślej - dwie :)










Miłego wieczoru życzę!!!!!!!!!!!! Ja i mój Kot :))

5 komentarzy:

  1. Karteczka ma piękne kolorki :)
    Kociak uroczy ...

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudna mandala....
    Ale ten kot!!! Ach!!

    OdpowiedzUsuń
  3. /.../ chodzi o to, żeby radość, jaką odczuwam na końcu każdego biegu, przetrwała do dnia następnego...HM,podobne uczucie radości i spełnienia czuję gdy patrze na tę mandalę...kolor nieba,morza i niezapominajek ubrany i...pozapinany na guziczki....cudne a Pan KoT - Królewski♥
    buziaki.
    d.

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie, że Pan Kot, tak się chowa, że jednak Go widać!!!! Oczywiście uściski dla kota.

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczna mandala, aż budzi się we mnie chęć stworzenia własnej:) Dzięki za inspiracje! No i oczywiście pieszczoszki dla Kociaka:)
    Pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń