poniedziałek, 9 września 2013

Plaster na serce

Zwykle nie maluję mandali z jakąś szczególną intencją. Jedyna intencja, która mi towarzyszy przy tworzeniu jest zawsze, aby mandala emanowała czystą, jasną, radosną energią wszędzie tam, gdzie się znajdzie.
Tym razem było inaczej.
Potrzebowałam plastra na serce...
Tą dzisiejszą mandalę malowałam więc z intencją łagodzenia bólu zranionego serca.
Czy zadziałała?
Tak troszkę :)) Jak to plasterek.























Pozdrawiam serdecznie wszystkich Tuzaglądaczy!!! :D

3 komentarze:

  1. Asiu, Twoje mandale są dobre na WSZYSTKO( ba najlepsze ) na smutki, na radości, na szczęście, na pustke w ♥ takie cud -lekarstwo... taki plasterek miodu dla łasucha spragnionego czegoś ulubionego.
    przytulam, ściskam i cmokam b. mocno
    d

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta mandala ma w sobie coś...
    Wydaje się zdecydowanie inna niż poprzedniczki, więc pewnie ma znaczenie intencja pod wpływem jakiej działasz;)
    Przytulam serdecznie!:)

    OdpowiedzUsuń