piątek, 29 listopada 2013

A może odrobina cherry?

Czereśniowa eksplozja kolorów...
Musiałam sobie odreagować po tych brązach...Nie mam oczywiście nic do brązów, też je lubię (byle nie na sobie), ale jeszcze bardziej lubię, jak z mandali emanuje coś ożywczego, mocniejszego...:))
Zapraszam więc po garść czereśni, albo kieliszeczek cherry...Jak kto woli;)))
Paleta czereśniowa pochodzi stąd.
Mandala jest duża - 60cm x 60cm.






















Mam nadzieję, że nikt się nie upił...;))) Kolorem, oczywiście:D :D
To do miłego, następnego razu!!! Paaaaaaaaaa:**

4 komentarze:

  1. To ja poproszę jeden kieliszek, na początek oczywiście ;)
    Piękna kolorystyka!

    OdpowiedzUsuń
  2. :) Bardzo mocne wydanie :) swoją intensywnością działa, ach działa!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ładna i bardzo soczysta ta cherry :-) Lubię mocne intensywne kolorki.

    OdpowiedzUsuń
  4. cudo :) fantastyczne kolory uzyskujesz :)

    OdpowiedzUsuń