niedziela, 17 listopada 2013

Wyzwanie foto Uli (listopad) - niedzielny poranek

Dzień siódmy wyzwania fotograficznego Uli - niedzielny poranek.
Cóż...Przesypiam niedzielne poranki:))) Lubię siedzieć długo w nocy i chodzę późno spać.
Bliższe mi jest niedzielne południe...
...co widać na poniższej fotce - kot, wreszcie najedzony układa się do drzemki, a obok stoi szklana z wodą z cytryną i miodem w połowie wypita. To jest mój pierwszy napój każdego dnia.











Miło było, ale szybko się skończyło... Dziękuję, że mogłam brać udział w zabawie i do zobaczenia za miesiąc w kolejnym wyzwaniu!!!
...jeśli dam się znowu porwać;))

Uściski :**

10 komentarzy:

  1. Pan kot ma dobrze, może spać ile zechce i to na miękkich poduchach :-) Śliczniasty jest :-)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Pupil po śniadaniu, jak się domyślam?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ oczywiście, że po śniadaniu. Długo musiał czekać i wreszcie się doczekał aż pańcia raczy wstać :))))

      Usuń
  3. Ależ fajny Pan Kocur :) zazdroszczę tego spania do południa, a raczej tęsknię trochę za spaniem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam dokladnie tak samo - uwielbiam siedziec po nocach, a potem przesypiam pol dnia ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam Twojego kota :D a w niedzielę, też zaczynam dzień około południa :) w tygodniu jestem totalnie nieszczęśliwa, że muszę wstawać po 6 :D

    OdpowiedzUsuń
  6. super kiciuch :) pozwala Ci czasem zasiąść w tym fotelu??? :) czy to jego królestwo?? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zdecydowanie jego Królestwo, ja też mam swoje :)))

      Usuń