niedziela, 15 grudnia 2013

Berlin Zachodni, Berlin Zachodni...

...tu stoi Polak co drugi chodnik...- tak śpiewał kiedyś Big Cyc.
A i ja ostatnio sobie to podśpiewywałam, bo miałam okazję Berlin odwiedzić ostatnio. Byłam tam wczoraj na wycieczce. Może to wstyd się przyznawać, że nigdy wcześniej nie byłam w Berlinie (oprócz lotniska), ale przecież nie każdy jest podróżnikiem, prawda?
Sama się sobie dziwiłam, że wynurzyłam się ze swego gniazda, żeby jechać gdzieś w świat...
Nie zrobiłam zbyt wiele zdjęć, bo zimno było, a i nie było za dużo czasu na zdjęcia.
Pierwsze cztery fotki robione stałką, a reszta starym zoomem.











Spotkanie starych znajomych...;) W Neues Museum.



















Brama Brandenburska po stronie socjalistycznej...



Reichstag, ja i moje krzywe nogi...




Wszędzie było pełno kolumn. Bardzo mi się one podobają. W ogóle Berlin jest pięknym miastem, tylko na wycieczkę lepiej jednak wybrać lepszy termin. Teraz jest okres przedświąteczny i w życiu nie widziałam takich tłumów na ulicach. Żeby przejść, było nie lada wyczynem utorować sobie drogę...
Z wielką przyjemnością wróciłam do pustego, nagrzanego mieszkania. Do Kota :)))

Ściskam ciepło!!!:**

5 komentarzy:

  1. Też nie jestem (póki co) podróżnikiem, Berlin miałam okazję odwiedzić po raz pierwszy we wrześniu i zrobił n mnie ogromne wrażenie, wracam tam na wiosnę:)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja też byłam w Berlimie tylko an lotnisku ( a i tego nie jestem pewna...;-) ).
    na pewno jest to piękne miasto- moze sie keidys wybierzemy z dzieciakami.
    całuski

    OdpowiedzUsuń
  3. :) ..i przyszła taka myśl, że te kolumny i czerwień Twojej kurtki najprawdopodobniej staną się inspiracją do kolejnej mandali:)) Ja w tym życiu nie miałam jeszcze okazji zajrzeć do Berlina;) hihi

    OdpowiedzUsuń
  4. Cześć moja droga:)
    Jak tu u Ciebie zielono i wiosennie...A Berlin baaardzo lubię:)

    OdpowiedzUsuń