niedziela, 1 grudnia 2013

Kot, zakupy, koncert, ściana oraz filozofia advaity :)

Dzisiaj podzielę się Wami, Kochani takim krótkim przeglądem różności z ostatnich tygodni. I nie tylko.
Zacznijmy od tego, co słychać u Kota.
Dawno Go przecież tu nie było, prawda???;))))


















Chwalę się również zakupami, jakie ostatnio poczyniłam w Mixed Media Place...




Spełniło się też jedno moje marzenie i byłam na koncercie Leszka Możdżera! Tutaj można zobaczyć artjournalowy wpis, jaki zrobiłam rok temu w tym temacie, gdy zabrakło biletów.
Koncert był prawdziwą ucztą, odlotem, czymś niesłychanie poruszającym...




Zmieniłam po raz kolejny wystrój jednej ze ścian...:)








A na koniec zostawiłam sobie...Hmmm...Jakby to nazwać?
Od dawna dosyć mocno pociąga mnie filozofia advaity, jeśli można tak powiedzieć. Połączyłam więc sobie swoje odbicie z kilkoma cytatami jednego z nauczycieli advaity - Adyashantiego. Cytaty pochodzą z jego książki - Tańcząca Pustka.




















Filozoficznym akcentem rozpoczynam na blogu grudzień:)
Niebawem zawitam pewnie z nową mandalą. Kolory już mam. Teraz tylko musi się zmaterializować:)))))

Ściskam ciepło i pozdrawiam serdecznie!!!:**

7 komentarzy:

  1. Ależ on ma piękny kolor pyszczka! :) pozdrawiamy niedzielnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak widzę nie tylko moje koty upodobały sobie od niedawna pudełka wszelkiego rodzaju i rozmiaru:))) ..więc w trzech pomieszczeniach koniecznie musi byc chociaz jedno pudełko by milusińscy mogli sie w nim powylegiwać;) hihhi:)))

    Mądre słowa advaity... ja, ja, ja,ja....hihihi:) jakie ja?:)

    A wiesz, że i ja planowałam wybrać się na ten koncert?:) to była taka luźna myśl, widać nie na ten czas;)

    Serdeczności ślę:)

    OdpowiedzUsuń
  3. kot to mój zdecydowany ulubieniec :) fajowe nowe przydasie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kot jest przepiękny! I jak każdy prawdziwy kot lubi pudełka ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jezu, Jyoti jaki ten kociak piękny!

    OdpowiedzUsuń
  6. I im bardziej odkrywam na nowo Twojego bloga tym bardziej sie zatracam i stwierdzam, ze to własnie TEGO szukałam. Mamy dużo wspólnego. A tych przydasiow właśnie szukałam ostatnio również, ale limit "kieszonkowy" na ten miesiąc już wyczerpałam i muszę trochę poczekać ;) Ach... Twój blog mnie napawa nowa pozytywna energia a jednocześnie spokojem! Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Fajnie wiedzieć, że ktoś myśli podobnie:))) I też pozdrawiam serdecznie!

      Usuń