środa, 27 marca 2013

Dokąd jeszcze zaprowadzą mnie moje stopy?

...moje Stopy eleganckie inaczej :D
Na blogu ScrapMap trwa konkurs z okazji rocznicy bloga i można wygrać nawet nagrody...!!! Trzeba zrobić jakiegoś scrapa do wybranej mapki. Można też zrobić kartkę.
Ja zrobiłam scrapa. Taki trochę naciapany, przekolorowany mi on wyszedł, co można zobaczyć poniżej...:)



















Papier bazowy to Sienkiewicz z UHKowej kolekcji Le Journal. Cały scrapek jest w sumie bardzo prosty. Obyło się bez patyków, guzików i drucików, ale jest na nim tyle kolorów, że sądzę iż to w zupełności wystarczy:)))
Jak widać, mój rozruch jest taki sobie, w tempie iście żółwim nawet, ale robienie czegoś na siłę to bez sensu przecież, prawda???


Dużo Słońca życzę!!!!!!!!!!!!!

piątek, 22 marca 2013

Drucikowo, guzikowo i miłośnie

...oraz koralikowo. Koralikowo koniecznie, bo na Art - Piaskownicy jest  świetne koralikowe wyzwanie :) Zrobiłam serduszkową zawieszkę, taki drobiazg - w sam raz na rozruch twórczy dla mnie. Koralików może nie użyłam za wiele, ale kilka ich jest. Choćby wiszące dyndadełko jest właśnie z samych koralików :) No i guziki obowiązkowo użyłam i druciana konstrukcja być musiała. Przydała się też Finnowa rozetka (pomalowana na czerwono), której już w sklepie chyba nie ma. Aaa i jeszcze takie małe siteczko z zepsutego kranu się znalazło w zawieszce :D:D
Iiiii.......oto moje "dzieło"...:D





























Skomplikowane toto nie jest, ale jak wspomniałam wyżej całkiem - mam nadzieję - dobre na rozruch...bo im dłuższa przerwa to jakoś nie wiem za co się zabrać, od czego zacząć??? Zimie, która nie chce odejść nie zamierzam się poddawać, choć nie ukrywam, że jestem już tym śniegiem zmęczona... Ale cóż...Z rzeczywistością nie ma co walczyć przecież, prawda?... Jest to co jest :)

Pozdrawiam serdecznie wszystkich Tuzagladaczy i miłego dnia życzę!!!!!!!!!!!!!!

wtorek, 12 marca 2013

Trochę staroci, kot oraz o moim zniknięciu

Troszkę mnie nie było i nie była to zamierzona przerwa. Po raz kolejny życie mnie zaskoczyło. I bardzo pozytywnie z jednej strony i niestety z tej drugiej strony negatywnej też... No ale takie właśnie to życie jest...
Szczegóły zachowam dla siebie, bo aż tak ekshibicjonistyczna nie jestem, żeby się tu na blogu obnażać :)
I właściwie nic nowego do zaprezentowania też nie mam, ale jakoś tak przypadkiem wpadł mi w ręce jeden z moich pierwszych scrapowo - mandalowych albumów, no i postanowiłam, że przy okazji zamieszczę parę starych tworów.
I trochę Kota :D



...dokądkolwiek byśmy podróżowali, podróżujemy zawsze w tym samym kierunku.
"Nie ważne, gdzie jestem", wszystko jedno, gdzie jestem. Jestem.
Olga Tokarczuk




Prawdziwie Ci się mówi, przytomnie i niezłomnie, i tak długo wielkopomnie,
aż nie sparszywieją ze szczętem wszystkie czasy:
nie można oddać drugiemu człowiekowi większej przysługi, jak zwrócić 
mu uwagę na to, że należy być uważnym. 
Pewnego przepięknego dnia zobaczysz całą bezgraniczną, wieczną przestrzeń
rozciągającą się przed tym superbanalnym zdaniem.
Edward Stachura






















***
przebić się 
przez chaszcze myśli
powyrywać
pnącza lęków
i niech sobie idą precz
jadowite stwory
wyobraźni

żeby
w końcu wyjść na światło 
świadomości
i odnaleźć w tej cholernej dżungli 
siebie.

ad 2009

***


(...) wszystkich nas pochłonęła gra w chronienie siebie, zamiast prawdziwej gry życia.
Życie nie jest bezpieczną przystanią. Nigdy nie było i nigdy nie będzie.
Jeśli nawet posiedzimy w oku cyklonu przez rok lub dwa, to i tak nie ma znaczenia.
Nie ma żadnego bezpiecznego schronienia ani dla naszych pieniędzy, ani dla tych,
których kochamy. I nie powinniśmy się tym ani trochę martwić.
Charlotte Joko Beck



Buddyjska Modlitwa Trzech Życzeń

Obym doświadczał szczęścia 
i przyczyn szczęścia.
Obyś ty doświadczał szczęścia 
i przyczyn szczęścia.
Oby wszystkie istoty doświadczały 
szczęścia i przyczyn szczęścia.



I tym pozytywnym akcentem kończę ten może trochę przydługi post o wszystkim i o niczym :))) Wszystkie tu  cytaty są dla mnie w dalszym ciągu aktualne i wyrażają istotę moich poszukiwań. Znalazł się nawet jeden wierszyk, który kiedyś tam skleciłam. Było tego więcej, ale na poetkę się nie nadaję. Zdecydowanie wolę podziwiać słowa innych twórców. To moje słowotwórstwo to raczej forma autoterapii,  którą jest właściwie całe moje życie...
Mam nadzieję, że w końcu coś tam stworzę. Przymierzam się do tego, jak pies do jeża, ale im dłuższa przerwa tym trudniej mi się za coś zabrać.


Pozdrawiam serdecznie!!!!!!!!!!!!!