poniedziałek, 17 lutego 2014

Potrzeba mi odwagi...

Zrobiłam wpis do art journala na wyzwanie MixedMediowe - jak się czujesz? (część 2).
Tym razem rzecz dotyczy odwagi... 
Już dużo wcześniej widziałam to wyzwanie, ale stwierdziłam, że jestem tchórzem i nie dla mnie ta zabawa raczej .Dopiero wczoraj mnie naszło...Wpadły mi w ręce słowa Nisargadatty na temat odwagi i pomysł jak zwykle narodził się sam.
Co się zaś tyczy mojej odwagi, to hmmmm...Zdarzyło mi się nieraz zareagować na jakieś zdarzenie...Na przykład wiele lat temu będąc na spacerze z psem stałam się świadkiem wyłudzania pieniędzy od dzieci idących do szkoły przez bandę wyrostków. Grali w piłkę w międzyczasie. I zwróciłam im uwagę, zagroziłam nawet, że "ja wasze twarze zapamiętam!"...hahaahahahahahha. Potem, opowiadając tą i i podobne historie, słyszałam, że jestem odważna, że mogło mi się coś stać... Nie wiem, moim zdaniem obojętne przechodzenie obok takich zdarzeń to znieczulica. I nie uważam, żebym wykazała się odwagą. Nie bałam się.
Odwaga to działanie mimo lęku i owszem były i takie momenty, kiedy musiałam naprawdę pokonać lęk w sytuacjach traumatycznych wręcz, ale to już opowieść nie na bloga jest. 

Symbolicznie odwaga to czerwień i pozycja marsa w horoskopie na przykład...:)
Przepraszam za przydługi wstęp. Oto moja interpretacja:













 Wolność masz tu i teraz i zawsze będziesz ją miał.
Potrzeba Ci tylko ODWAGI, aby uwierzyć
w tę prawdę i według niej żyć.



Cytat zaczerpnęłam z książki "Czym jestem" Nisargadatty Maharaja.
Nie czujesz się szczęśliwy, bo nie odczuwasz harmonii między światem zewnętrznym, a tym co jest w tobie istotne? Sam stwarzasz swoje cierpienia i uzależnienie, pozwalając, aby kierowały tobą lęki i
pragnienia. Zbuntuj się przeciwko zniewalającym cię myślom i uczuciom. Niech zawsze przyświeca
ci cel wolności, aż uprzytomnisz sobie, że wolność nie czeka na ciebie gdzieś w dalekiej przyszłości
i po wielu wysiłkach, bo już jesteś wolny. Wolność masz tu i teraz i zawsze będziesz ją miał. Potrzeba ci tylko odwagi, aby uwierzyć w tą prawdę i według niej żyć.















 Nie odczuwam potrzeby pielęgnowania jakichkolwiek przekonań. Ja żyję odwagą. Odwaga jest
esencją miłości - miłości życia. Nie wspominam tego, co minęło, niczego się nie spodziewam w przyszłości i nic mnie nie obchodzi, czym jestem lub nie jestem. Nie mam zwyczaju opisywać się słowami. Określenie takie jak "jestem wyzwolony" do niczego mi się nie przyda. Po prostu mam dość odwagi, aby nie być żadnym "czymś" i aby widzieć świat takim, jakim jest: niczym.






Takim oto sposobem pokazałam, czym jest dla mnie odwaga...;))
Odwagi życzę zatem wszystkim! I sobie...:)

10 komentarzy:

  1. Piekny wpis. Cudne slowa. Inspirujaco...

    OdpowiedzUsuń
  2. och, jak mi się tu WSZYSTKO podoba. zdjęcie, kolory, chlapania i wreszcie - całe tło "ideologiczne".
    jako nałogowa wycinaczko-układaczka od razu też zastanowiłam się czy przechowujesz jakoś sprytnie te wycinane literki czy tniesz na bieżąco... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, dziękuję!!! Zawsze tnę na bieżąco :) Mam za łóżkiem nieprzyzwoite stery gazet, więc mam z czego ciąć;))

      Usuń
    2. ja mam pod biurkiem. i wokół.
      na stare lata skończę brodząc w papierach po pas. :)

      p.s. blogowy baner też pięknie wygląda.

      Usuń
    3. Dzięki :) hahahahhahaha taki nasz widać scrapowo - kolażowy los...:)

      Usuń
  3. Totally beautiful. I love the pattern, colors and texture.
    Thank you for playing with us at MixedMediaPlace.
    Linda

    OdpowiedzUsuń
  4. Powerful and expressive! Great use of patterns! Thank you for joining to MMP challenge!

    OdpowiedzUsuń
  5. jestem pod wielkim wrażeniem :) Jeśli można spytać, jaki jest twój sposób na chlapania?

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzięęęki wielkie:))) Używam zakraplacza, takiego z apteki. Bardzo fajnie się tym chlapie!

    OdpowiedzUsuń