niedziela, 22 czerwca 2014

Cały tydzień w obiektywie...

...niczym fotograficzny pamiętnik.
A wszystko zaczęło się od sałatki.
Poczułam się szalenie wzruszona, że przyjaciółka pofatygowała się do mnie po to tylko specjalnie, żeby mi ją podarować.  I przyszedł mi wtedy pomysł, żeby przez cały tydzień, codziennie uwieczniać na fotkach coś, co przyniosło mi życie...
Zatem od początku...


PONIEDZIAŁEK
Gosiowa sałatka:)
...była przepyszna...



WTOREK
Zaczyna się lato, więc coraz częściej paznokcie nabierają kolorów:))



...oraz zainspirowała mnie myśl Katie Byron



ŚRODA
...przyniosła mi kawkę i wyjadanie masy kajmakowej w miłym towarzystwie 



oraz niecodzienny widok...
czyli ...jak się robi wafle przekładane masą kajmakową ;)))))))))



...wyściskałam też Nanę, cudniastego jamniora



CZWARTEK
był dość leniwy, jak Kocurro



za to wieczór przyniósł kotleciki jaglano soczewicowe...



w PIĄTEK
przyszły do mnie zamówione książeczki...



...wykąpałam swą duszę w tej pięknej muzyce...



SOBOTA
Kierunek - Szczecin - zakupy...







...oraz niepodziewany podarek...
świeżutkie, pyszniutkie jagody prosto z lasu...
...z których powstało jagodowe ciasto...



NIEDZIELA
Jagodowym ciastem postanowiłam obdzielić rodzinkę.
Na zdjęciu więc Kajtuś - bratanek, niezwykle uzdolniony piłkarz, z medalem na szyi - zajada jagodowe ciasto tuż po powrocie z turnieju. 
Na 12 drużyn zajęłi III miejsce!



...a z rodzicami odwiedziłam ich ukochaną, wypielęgnowaną kwiecistą działeczkę...



























No i najświeższe zdjęcie...
zajadam ciacho i wstawiam dzisiejszego posta...




Życie przyniosło znacznie więcej, ale nie wszystko i wszystkich da się sfotografować i wstawić na bloga...
Chciałabym też kontynuować tą fotograficzną dokumentację, ale często moja codzienność jest tak prozaiczna i monotonna, że nie zawsze miałabym temat na zdjęcie.
Ale może czasem uda się powtórzyć ten eksperyment?

Ściskam cieplutko i ciachem częstuję...

PS. A tak swoja drogą, czasem jedno niespodziewane zdarzenie pociąga za sobą jak domino dalszy ciąg.
Jak z tym jagodami...
Gdybym ich nie dostała, nie byłoby wizyty u rodzinki, działeczki...i innych momentów nie uwiecznionych na blogu...
:**

10 komentarzy:

  1. Asieńko... dziękuję za te wyimki codzienności ... :) ... ale mam ochotę na ciacho, mniam :))) ***

    OdpowiedzUsuń
  2. Przeczytałam wszystko, pooglądałam wszystko i sama bym chętnie takie ciacho upiekła.

    OdpowiedzUsuń
  3. Eksperyment baaardzo udany!:) Inspirujący:) Fajnie taka dokumentacja wygląda, a pewnie po jakimś czasie, dajmy na to zimową porą, gdy przejrzysz ten wpis, miłe odczucia się pojawią, takie ciepło-jagódkowe;)
    Serdeczności podsyłam kolorowe:) ..głównie jagodowe!!:)))
    ..a lawendkę w wazoniku lepiej trzymaj bez wody:) ..gdy się ususzy będzie nawet do przyszłego sezonu pięknie nie tylko pachnieć, ale i kolor trzymać:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Asieńko ♥ buziaki wielkie a tydzień wspaniały :-) Twoja codzienność na pewno ciekawa i niepowtarzalna bo Twoja !
    całusy
    ps. i mały cytacik ( ku rozweseleniu :-))))))))))

    Konfucjusz

    /.../Ko­bieta zwyczaj­na ma ty­le ro­zumu, co ku­ra; ko­bieta nadzwyczaj­na - ty­le, ile dwie kury.
    Ja chyba z półtorej kury - tak pośrodku :-D
    miłego uśmiechniętego dnia i tygodni
    D.

    OdpowiedzUsuń
  5. Tydzień pełen wrażeń :-). Sałatka wygląda przepysznie, a ja fanką sałatek wszelakich jestem. Mogę ciasta nie jeść w ogóle, ale sałatki sobie nie odmówię. Fajnie by było, gdyby ktoś i mi taką przyniósł. Szczęściara z Ciebie ;-).
    Pozdrowienia dla mojego futrzastego ulubieńca!!! Nana też cudna :-).
    Jagódek jeszcze w tym roku nie jadłam, nie ma kto pójść do lasu i nazbierać.
    Kwiaty cudne, zawsze mi się podobał taki kolor (lilii?). U mnie tylko żółte i pomarańczowe w ogrodzie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Asiu, mam pytanie, tak z innej "beczki":) od wczoraj na moim blogu wyskakuje tylko jeden podgląd czytanych/obserwowanych blogów, czyli tylko jeden blog aktualnie mogę na tej stronie zobaczyć. Nie znalazłam w ustawieniach opcji by móc to zmienić. Może wiesz jak to mogę zrobić? Może jest jakiś trik:)
    Pozdrawiam cieplutko:)
    PS dzięki za trafne komentarze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z forum google wynika, że więcej osób zgłasza tą blogerową dolegliwość;)
      :)

      Usuń
    2. Hej :) I u mnie wyskakuje tylko jeden pogląd od wczoraj chyba?...Czasami blogger wariuje, ale potem wraca do normy. Może tak będzie i tym razem? Zobaczymy...

      Usuń
    3. ..może bloger ma kiepskie samopoczucie;) No zobaczymy kiedy ulegnie zmianie:)
      Zapraszam na candy:)

      Usuń
  7. no cudnie !!!
    pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń