sobota, 23 sierpnia 2014

O tym, którędy wędruję...

Pomysł na tą rameczkę krążył mi po głowie już od dawna, ale do końca jakoś nie miałam pewności co do efektu końcowego... Ale w końcu, jak znalazł się czas postanowiłam zaryzykować.
Ramka ma wymiary 27cm x 33cm.
Szkło wymieniłam na tekturę, serducho też wycięłam z tektury i poprzyczepiałam do niego różne, różniste elementy. Metalowe kwiaty pochodzą z Retro Kraft Shopu. Do tego dorzuciłam parę guzików, ćwieków i kapsel od piwa. Wszystko obficie zagessowałam. Potem użyłam troszkę farb akrylowych, mgiełki na tło i pisaka czerwonego do tekstu.
No i przyznam, że nawet jestem w miarę zadowolona z efektu.
Taka odskocznia od mandali ;)))





























Ja wędruję tylko po ścieżkach obdarzonych sercem,
po ścieżkach, które mogą mieć serce.
Po nich wędruję, by przemierzyć je do końca.
To jedyne wyzwanie warte podjęcia.
Oto którędy wędruję i patrzę, patrzę z zapartym tchem.

C. Castaneda



Tekst na ramkę nieco okroiłam, bo to trochę za długi tekst, ale to co uznałam za najważniejsze jakoś się zmieściło. 
I już nie pierwszy raz używam tego cytatu, bo należy on do moich ulubionych:)
Pozdrawiam serdecznie Kochani:**

3 komentarze:

  1. Piękne! Coś takiego mieć na ścianie to czysta przyjemność na co dzień! Dzięki za udział w Waszych Retro Pracach RKS. :)
    Pozdrawiam,
    Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo fajnie je zamediowałaś :)

    OdpowiedzUsuń