środa, 3 września 2014

Gdzie się podziały grzybki?...

Tak. Byłam na grzybach... co do mnie nie podobne, bo...
Na na grzybach się nie znam!
Miałam co prawda dobrego nauczyciela, ale w sumie i tak na nie wiele się to zdało, bo grzybków niestety nie było...
Nooo, może odrobina do wiaderka wpadła...
A tak przy okazji popozowałam troszkę i narobiłam parę fotek:)



















































Pomimo grzybowego niedostatku dzień uważam za udany, zważywszy na piękną pogodę, spacer po lesie, oddychanie świeżym leśnym powietrzem i miłe towarzystwo:))))))

Wkrótce może pojawią się bardziej twórcze posty. Pomysły już są.
Uściski słoneczne Kochani:**

2 komentarze:

  1. Cudny las, grzybków mało, ale za to jakie piękne;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudny spacer:) A grzyby pewnie były tylko się pochowały;)

    OdpowiedzUsuń