piątek, 5 września 2014

Obciachowy arbuz

Postanowiłam otóż moi drodzy, kochani Tuzaglądacze narysować arbuza...
W ramach Rysunkowego Wyzwania u Drychy...
Napisałam w komentarzu, że wezmę udział, a jak słowo się rzekło...Cóż...Wielkie CÓŻ...:D :D
Leonardo da Vinci to ze mnie jest, ale jak pomyślę, że kiedyś rysowałam...hmmmm...
Jak mi to wychodziło???
No dobra. Czas na tytułowy obciach...
Próby były dwie.
Rysowałam kredkami akwarelowymi i dopóki coś mnie nie podkusiło, żeby pomaziać wodą było, jak cię mogę...A z wodą mamy takie cuś ...
























No to teraz mi pozostaje wcinać modela...:) Po wydłubaniu pestek.
Pozdrowienia arbuzowe posyłam:*

9 komentarzy:

  1. Uwielbiam arbuzy!!! Tylko niedawno kupiłam połówkę jednego i musiałam połowę wyrzucić, bo nikt oprócz mnie nie chciał jej jeść :(.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może miłość do arbuzów należy przelać na papier? :D

      Usuń
  2. Obciachu nie widzę, nie ma! Bardzo fajne rysunki!!! :D Super, że dołączyłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna z Ciebie modelka, extra zdjęcie.
    Arbuz extra namalowany...
    O co chodzi, nie wyrzekać na siebie proszę przy sobocie :-)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Super! Co tam niby obciachowego..? To pomazianie wodą dało efekt jakby arbuz był lekko zmrożony, taki sorbetowy rzekłabym... I mnie się akurat to bardzo podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  5. :) ja bym go i z pestkami schrupała ;))))
    Fajny ten arbuz rysowany !!!
    pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochana, dla mnie arbuz w sam raz do zjedzenia;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajnie wyszły Ci te rysunki :) Podoba mi się to, że miejscami jest rozmyte a miejscami widać kredki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo fajnie, a szczególnie podobają mi się miejsca, gdzie widać jak kredka fajnie zadziałała z wodą ;)

    OdpowiedzUsuń