sobota, 15 listopada 2014

Nie siedź i nie czekaj...

W Art - Piaskownicy spodobało mi się fotograficzne wyzwanie z postacią w roli głównej - fotolift w wersji czarno białej.
Od razu wiedziałam, że wezmę udział, jako że lubię się fotografować ;) Może to i narcyzm, ale co tam...W końcu to mój osobisty narcyzm... hihihi...
Tyle że nie myślałam, że tak szybko uda mi się tą fotkę zrobić. Wróciłam właśnie z koncertu mis i gongów tybetańskich (co szczerze polecam), gdzie tuż po koncercie i pełnym zrelaksowaniu nałożyłam sobie największą misę na głowę...Nie ja jedna zresztą...Po relaksie wszystko jest możliwe...
...no i pocykaliyśmy sobie nawzajem telefonem fotki z misą na głowie...:))))))
Ujęcie jest dość osobliwe i niekoniecznie dobrej jakości, ale myślę, że do wyzwania się nada.
Chyba.










Dołączam również wersję kolorową :)





Nie siedź i nie czekaj.
Wyjdź i poczuj życie.
Dotknij słońca i zanurz się w morzu.


Rumi





Cytat "wzięłam" sobie stąd. Generalnie Rumiego uwielbiam.
Uściski ślę :**

2 komentarze:

  1. ;) Super. Tych gongów i mis tybetańskich muszę kiedyś spróbować;)

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo fajne zdjęcie, uśmiechem zarażasz :D

    OdpowiedzUsuń