sobota, 29 marca 2014

Masz w kieszeni kredki kolorowe?

Pocięłam "Panią"....można by rzec, że popełniłam morderstwo papierowe.....:D:D
Na ostatnią prawie chwilę, bo cięcie "Pani" trwa do końca marca na blogu CollageCaffe.

Hmmmm..i przyznam, że obrazki niekoniecznie mnie interesowały. Jak zwykle wycięłam wszystkie możliwe teksty i...przystąpiłam do układania słów, ale...nie okazało się to łatwe. "Pani ma małą czcionkę i niewiele tekstów się do tego nadawało. Przez chwilę myślałam, że nie dam rady...Ale...ale...
Jyoti nie kapituluje tak szybko...;))))))








Dlaczego
Dzień i noc
w naszym życiu
się dzieje?
Nie wiem
Ale żeby życie było przepiękne
Zaopiekuj się nim
na świeżo
Masz w kieszeni 
kredki kolorowe?



 jest!
jest już na prostej...
Tajemnica
Tęcza
Tęsknota zza
granicy życia
Gubi się
pytanie za pytaniem
sensu się już
nie trzymam



 Od czego
zacząć?
Wiesz, że jest
tylko teraz?
Jedyny moment?
i znów
życie jest proste
a co najważniejsze -
dobrze się
czujesz








Migawka z placu zabaw...:)



Uściski, buziole i pozdrowienia ślę!!!!!!!!!:**
Za robotę trza się wziąć...;)

piątek, 28 marca 2014

Post numer 592

Tak mnie naszło...
...jak tylko przeczytałam słowa Rumiego w tłumaczeniu Patrycji Pruchnik
Chciałam się nimi podzielić...Może poruszą kogoś, tak jak mnie...
















:))))))))))

czwartek, 27 marca 2014

Mandala, co pewnej części ciała nie urywa...;)

Ekhm...Tak to ująć można.
Paleta która mnie zainspirowała, o ta jak dla mnie jest piękna. Od razu wiedziałam, że będzie mandala.
Tylko, że.......No właśnie. Jak w tytule tegoż posta...
Jest jak jest. Cóż dodać? W końcu czyż to ja autorem jestem? Tylko formalnie...Nie wszystko przecież, co rzeczywistość przeze mnie przejawia musi mi się podobać prawda?
Tylko rąk użyczyłam...

Wymiary - 30cm x 30cm


































Wszystko już zostało powiedziane oraz pokazane...Do razu następnego więc!
Uściski:**

środa, 26 marca 2014

"Cicho siąpi deszcz...

Bije serce...
Jest oddychanie...
Otwartość...
Pustka...
Nic...
To wielka ulga, kiedy zdajemy sobie sprawę, że nie musimy niczym być."
Toni Packer

...jeszcze jeden kolaż mandalowo - piórkowy...Myślę, że na długo - ostatni.
Ileż można pokazywać to samo ciągle...



























 Czegóż się lękamy? Czasem, kiedy powiada się o czystej przytomności, ze jest prawdziwie niedefiniowalna, całkowicie niemożliwa do nazwania, bezgranicznie otwarta, bez wnętrza i zewnętrzności, ludzie mówią: " To brzmi przerażająco.Już teraz, gdy o tym mówisz, czuję lęk".
Kiedy usiłujemy wyobrazić sobie, że  n i e  istniejemy w sposób, a jaki zazwyczaj  m y ś l i m y ,że istniejemy, natychmiast pojawia się lęk. To przedziwny paradoks - odczuwamy lęk zarówno przed istnieniem, jak i nieistnieniem, przed umieraniem i przed życiem. Przez "życie" zaś rozumiem "bycie tutaj", bezpośrednio, na bieżąco - nie jako ta czy inna osoba, nie jako kłębek wspomnień wyznaczający to, czym jestem i czym będę, ale  
c z y s t e , p r o s t e  i s t n i e n i e.
Toni Packer, Światło odkrywania







Czym jesteśmy bez ciągłego podtrzymywania myślenia o sobie? Czym jesteśmy wówczas, gdy po prostu patrzymy, słuchamy, kiedy niewybiórczo doświadczamy wszystkiego w tej nieskończonej, żywej przestrzeni?
Toni Packer, Światło odkrywania





Zacytowałam Toni Packer dzisiaj. Z ksiązki jej autorstwa - Światło odkrywania. Tak jakoś do mnie "przyszła".
Piórkowe stempelki te dwa największe - mojego autorstwa, pozostałe 3rd Eye.

No to takiego "czystego, prostego istnienia" życzę...Nie tylko na dzisiaj ;)...
Buziaki:**

wtorek, 25 marca 2014

Miłość w skrzydle zaklęta;)

Dzisiejszego dnia spotkała mnie niespodzianka...
Dotarło do mnie Czarodziejskie Skrzydełko:))))))) Od pewnej Skrzydlatej Istoty...
Wyczarowała je specjalnie dla mnie w ramach skrzydełkowo - mandalowej wymiany :)
Oto ono...
Zachwycające, prawda? :)))))







Dotarło do mnie w uroczym mieszkanku...



...urządzonym ze smakiem i bardzo wygodne...







...w ciągu dnia wisi na mojej szyi...Mam nadzieję, że tu mu równie wygodnie;)))




Taaaak, to był bardzo miły dzień.
Ups! Jeszcze przecież trwa... Odpływam więc wraz z jego nurtem, z zaciekawieniem, co też jeszcze przyniesie...;)
Dziękuję Didre:))))))))))))

Samych miłych chwil Wam życzę Kochani!!!:**

poniedziałek, 24 marca 2014

Jak załagodziłam nerwy;))

Jestem przeziębiona, ale okazało się, że nawet kapanie z nosa nie jest przeszkodą dla mandali...;)
Powstała taka z "wpadającym środkiem". Tutaj napisałam, jak to zrobić. Mniej więcej ;)))
Wymiary 21cm x 21cm.
Kolory łagodzące wszelkie emocjonalne napięcia, gaszące nadmierny płomień.
Kataru mi nie wygasiła niestety, ale łagodność tych kolorów podziałała łagodząco na moje nerwy. Zwykle strasznie się wkurzam przy katarze:D:D
































Teraz pewnie wykorzystam te wycięte tekturowe kółka do kolejnej mandali......
Już zastanawiałam się nad kolorami...ale jeszcze nie wiem. Wyjdzie w trakcie :))


Miłego początku tygodnia!!! :**

sobota, 22 marca 2014

Gdzieś ty się podziała Mucho jedna?!

Sezon na muchy rozpoczął się na dobre:)) Byłam dzisiaj świadkiem kocich salt w powietrzu, ale jak pobiegłam po aparat, mucha zwiała...


Nasłuchiwanie w toku............



O!oooo.........coś słyszę.................



A może tu?...............



Hmmmmm..............



Lekka rezygnacja............



Nadzieja przy uchylonym oknie............



Mucha niestety zniknęła. Gdzie?...........
Kicio zwykle radzi sobie z muchami, tzn. bywa skuteczny w łapaniu, bo pozbawia je tchnienia, ale ich nie zjada.

No i tak sobie pomyślałam, że Kicia nigdy za dużo na blogu..........
Po południu był dość marudny, chodził za mną wszędzie i polował tym razem na głaskacze. A że miauczał delikatnie i rozpaczliwie to go dzisiaj porządnie wygłaskałam. Odwdzięczył się zniewalająco - słodkim mruczeniem :)))

Dobrej nocy:**

Człowiek nikt się rodzi...:)

Kolejna pierdółka popierdółka powstała wczoraj nocą:)
Zajęta jestem ostatnio czymś innym i na większe formy nie mam czasu, a zachciało mi się stworzyć coś tekstowego. Powstał więc gazetowy tekścik, no i żeby go gdzieś umieścić - tag pasował najbardziej.
Trochę taki ciemny, naciapany i żarówiasty...Cudo to więc nie jest, ale co tam.......
tym stempelkiem.












zostawiłam
swoją historię, osobowość
oraz
procesy myślowe
w głowie
tymczasem
poddając się życiu
w sercu
rodzi się
człowiek nikt
przecież od zawsze tam
był

















Miłej soboty życzę!!!:**