poniedziałek, 30 czerwca 2014

Wakaaaacje!

Jest już strasznie późno...00.39...
Wpadam więc tylko na chwilkę, żeby oznajmić, że są wakacje...jakby ktoś jeszcze nie wiedział...:)))))))))
No i ja też robię sobie troszkę wakacji i przez jakiś czas będę pojawiać się nieco rzadziej...
Nie znikam na zawsze. Tylko dla równowagi nadrabiam zaległości w innych rejonach życia...;)
Chociaż czuję też, że "krąży" nade mną jakaś mandala, więc może nie tak wcale za długo ujrzy światło dzienne?












Przestań naprawiać siebie.
Nigdy nie byłeś popsuty!

Jeff Foster




Pozdrawiam cieplutko:**

wtorek, 24 czerwca 2014

Gdzieś w sercu szarego dnia...

Taki dziwny tytuł do mnie przyszedł...
Cokolwiek znaczy, nawet mi się podoba:)

Mandala 30cm x 30cm.




































Jeśli wejrzymy w nasze serca w tej chwili, zobaczymy, że jest tam mnóstwo starych bagaży,
starego bólu, smutku i pomieszania. 
Ale jednocześnie nie ma tam nic poza myślami.


Anam Thubten



Uściski posyłam:**

niedziela, 22 czerwca 2014

Cały tydzień w obiektywie...

...niczym fotograficzny pamiętnik.
A wszystko zaczęło się od sałatki.
Poczułam się szalenie wzruszona, że przyjaciółka pofatygowała się do mnie po to tylko specjalnie, żeby mi ją podarować.  I przyszedł mi wtedy pomysł, żeby przez cały tydzień, codziennie uwieczniać na fotkach coś, co przyniosło mi życie...
Zatem od początku...


PONIEDZIAŁEK
Gosiowa sałatka:)
...była przepyszna...



WTOREK
Zaczyna się lato, więc coraz częściej paznokcie nabierają kolorów:))



...oraz zainspirowała mnie myśl Katie Byron



ŚRODA
...przyniosła mi kawkę i wyjadanie masy kajmakowej w miłym towarzystwie 



oraz niecodzienny widok...
czyli ...jak się robi wafle przekładane masą kajmakową ;)))))))))



...wyściskałam też Nanę, cudniastego jamniora



CZWARTEK
był dość leniwy, jak Kocurro



za to wieczór przyniósł kotleciki jaglano soczewicowe...



w PIĄTEK
przyszły do mnie zamówione książeczki...



...wykąpałam swą duszę w tej pięknej muzyce...



SOBOTA
Kierunek - Szczecin - zakupy...







...oraz niepodziewany podarek...
świeżutkie, pyszniutkie jagody prosto z lasu...
...z których powstało jagodowe ciasto...



NIEDZIELA
Jagodowym ciastem postanowiłam obdzielić rodzinkę.
Na zdjęciu więc Kajtuś - bratanek, niezwykle uzdolniony piłkarz, z medalem na szyi - zajada jagodowe ciasto tuż po powrocie z turnieju. 
Na 12 drużyn zajęłi III miejsce!



...a z rodzicami odwiedziłam ich ukochaną, wypielęgnowaną kwiecistą działeczkę...



























No i najświeższe zdjęcie...
zajadam ciacho i wstawiam dzisiejszego posta...




Życie przyniosło znacznie więcej, ale nie wszystko i wszystkich da się sfotografować i wstawić na bloga...
Chciałabym też kontynuować tą fotograficzną dokumentację, ale często moja codzienność jest tak prozaiczna i monotonna, że nie zawsze miałabym temat na zdjęcie.
Ale może czasem uda się powtórzyć ten eksperyment?

Ściskam cieplutko i ciachem częstuję...

PS. A tak swoja drogą, czasem jedno niespodziewane zdarzenie pociąga za sobą jak domino dalszy ciąg.
Jak z tym jagodami...
Gdybym ich nie dostała, nie byłoby wizyty u rodzinki, działeczki...i innych momentów nie uwiecznionych na blogu...
:**

sobota, 21 czerwca 2014

Z tęsknoty za bzem :))

Bardzo, bardzo lubię bez.
Nie udało mi się, niestety w tym roku sfotografować bzu; nie zdążyłam jakoś i okazji nie miałam, ale za to fiolecik wkradł się do mandali. Z zielonym. Niczym fioletowy bez z zielonym listkiem.
Tylko oczywiście fiolecik na zdjęciach nie jest fiolecikiem. Możecie mi tylko wierzyć na słowo, że on tam jest. A nie jakiś granat, czy cuś...;)))))

Mandala 30cm x 30cm.






































"Jest tylko życie, które przeżywa życie, które widzi siebie; życie, które siebie słyszy; życie, które spotyka siebie w każdym momencie. Jeśli filtrujesz moje słowa przez jakąkolwiek tradycję zgubisz sens tego o czym mówię. Wyzwalająca prawda nie jest statyczna, jest żywa. Nie może być wtłoczona w ramy i ogarnięta przez umysł. Prawda leży poza wszelkimi formami konceptualnego fundamentalizmu. To kim jesteś, jest tym - przebudzony i obecny, tu i teraz. Ja po prostu pomagam Ci to zrozumieć."


Adyashanti




No. To tyle na dziś. Deszczyk sobie pada i ja już nie gadam :DDD
:**

środa, 18 czerwca 2014

Blue sky...

Mandala 35cm x 35cm.
Powstała wczoraj wieczorem.



































Fotka nocna.....



...oraz 3 x blue...






Wiatr i ja
mogą frunąć dźwigając
Ciebie, ostatnią część twej podróży,
Gdy stajesz się wystarczająco lekki
przez odpuszczenie jeszcze kilku rzeczy, których się trzymasz, 

które wciąż jeszcze wierzą w grawitację.


--Hafiz


Cytat zakosiłam z fb, ze strony Mooji Polska. Jak zwykle ;)))))))))
Buziaki ślę:**

poniedziałek, 16 czerwca 2014

W odpowiedzi na list w butelce

Kilka dni temu byłam nad morzem.
Na plaży w Pustkowie znalazłyśmy z dziewczynami list w butelce. Autorem listu okazała się siedmioletnia dziewczynka. Postanowiłam zrobić jej kartkę:)))))
Sfotografowałam list z adresem, po czym włożyłyśmy list z powrotem do butelki i wrzuciłyśmy do morza. Może jeszcze ktoś inny (młodszy ;)) go znajdzie i odpisze?
































Mam nadzieję, że komplecik sprawi dziewczynce niespodziankę...:)
Jeszcze tylko napiszę parę słów i pójdę jutro na pocztę.


Tulam serdecznie Kochani:**