niedziela, 30 listopada 2014

Kolory listopada

Ekipa Art - Piaskownicy zaprasza do zabawy z jesienną paletą.
Dałam się więc zaprosić :)))))
Moja interpretacja jak zwykle wiąże się z mandalą, ale... ale...
Znowu wyszedł mi kwartet!
Tym razem na jednym podobraziu o wymiarach 20cm x 70cm zmieściłam 4 mandale...

















































w mojej głowie – istnieję
obracają się powoli oceany
po milczącym brzuchu planety


Zenforest
***



dotykam
płonących złotem liści
oddechem


Zenforest





Haiku pochodzi ze strony Rozwój i Świadomość.

A co do powyższego kwartetu, to na żywo prezentuje się dużo lepiej, płótno jest niestety długie i ciężko je umieścić w kadrze, tak żeby było zadowalająco...

Miłej niedzieli!" :**

PS. Good bye Panie Listopadzie.............

sobota, 29 listopada 2014

Niebo jest tą chwilą

Wreszcie jest.
Taka, jakie najbardziej lubię tworzyć.
W sensie, że pojedyncza ;))))))) ...no bo wolę inne kolory, ale tym razem takie do mnie przyszły.
Mandala 40cm x 40cm.








































Niebo jest tą chwilą.
Piekło jest palącym pożądaniem, by ta chwila była inna.

To takie proste.

Jeff Foster.




Lubię takie dni, jak dzisiaj, kiedy nie muszę wychodzić z domu. Cały dzień w piżamie... Na zewnątrz zimno i ciemno, a ja sobie siedzę w ciepełku, palą się świece, piję coś pysznego i ...
...jest fajnie :)

Fajnego dnia życzę!:**

piątek, 28 listopada 2014

Pod ostrzałem dwudziestu dwóch pytań

Dwie Przemiłe Blogerki zadały mi po 11 pytań w ramach łańcuszkowej zabawy Liebster Blog Award. Nie przepadam za łańcuszkami, ale pytania mi się spodobały i postanowiłam na nie odpowiedzieć.
Upłynęło jednak sporo czasu, nim dojrzałam do odpowiedzi ;)))
I uprzedzam, że to będzie baaaaaardzo długi post. Dla wytrwałych.
Zaczynam od Eli, która pierwsza mnie zaprosiła.

1.W jakiej epoce historycznej chciałabyś żyć? Czasy współczesne nie wchodzą w grę;)

Nigdy nie było tak dobrze, jak teraz. Pomijam wszechobecne zło, które było ZAWSZE. Taka jest natura dualnej rzeczywistości - dobro i zło istnieją razem, jak dwie strony tej samej monety,
Kiedyś z żalem myślałam, że dawniej ludzie byli blisko natury. Wydawało mi się, że mogłabym się cofnąć chętnie w tamten czas, ale kiedy dowiedziałam się, że w czasach matriarchatu (czas kobiet), kiedy ludzie byli najbliżej ziemi (cywilizacja rolnicza) to wtedy właśnie składano ofiary z ludzi...
Dziękuję więc. Blisko natury chętnie, ale w tych czasach, kiedy kobiety są wyzwolone, mamy miękkie przyjemne ubrania i bieżącą wodę. Teraz coraz więcej ludzi się budzi, mamy szerszą świadomość. Kiedyś człowiek nie zrobił za wiele zniszczeń, ale za to jak wybuchnął wulkan, myślał, ze to na niego się wkurzył...Na przykład.
Gdybym jednak naprawdę musiała wybrać, to mogłabym być sąsiadką Ani z Zielonego Wzgórza :D

2. Gdyby nasz kawałek świata nagle by gdzieś zniknął, gdzie (według Ciebie) znalazłabyś swoje miejsce?

Nie było mi dane za wiele podróżować, więc trudno mi powiedzieć, gdzie mogłoby mi być dobrze; fascynuje mnie na przykład Kanada, Szwajcaria czy Portugalia, ale mieszkałam 4 lata w Norwegii i to tam zaznałam nieco norweskiego życia, tęsknię za nią czasami. Choć będąc tam mocno tęskniłam za ojczyzną.
Norwegia często mi się śni. Stavanger na zawsze wryło się w moje serce...


Taki miałam widok z okna...



3. Z którą ze współczesnych postaci kultury i sztuki chciałbyś się spotkać?

Z Leszkiem Możdżerem, który jest nie tylko wybitnym pianistą jazzowym, to jeszcze jest człowiekiem głęboko uduchowionym o otwartym umyśle, którego misją życiową jest - jak sam o tym mówi - otwieranie ludzkich serc...
Moje otwiera za każdym razem, gdy słucham jak gra...
...na oścież...





4. Jaki jest Twój ulubiony obraz/rzeźba/instalacja?

Najbardziej, jak wiadomo wszem i wobec kocham mandale, nie przepadam za to za realizmem i sztuką współczesną. Rzeźby, instalacje też mnie szczególnie nie pociągają.
Zdarzają się jednak tacy artyści, którzy poruszają mnie swoimi wizjami, jak na przykład RASSOULI...
I Elu, czy to właśnie to pytanie było z myślą o mnie???
Czy się mylę?...


...Misterium Wszechświata... (to tytuł tego obrazu)



5. Jaki kwiat, według Ciebie najlepiej oddaje Twoją osobowość?

Przyszła mi na myśl STOKROTKA...Chyba dlatego, że rośnie dziko, jest prostolinijna, radosna i "uśmiechnięta". Co prawda nie zawsze jestem radosna, ale często świadomie szukam takich chwil i lubię, bardzo lubię się śmiać...:)))))))))

6. Co robisz, gdy masz tak naprawdę wolną chwilę?

Robię NIC i cieszę się z tego.........




...dodaję zdjęcie mojej mandalowej narzuty beze mnie, na wypadek, gdyby ktoś chciał ją zobaczyć w całej okazałości...:DDDDD



7. Czego nie możesz sobie odmówić podczas zakupów (w sklepie stacjonarnym lub internetowym)?


TeeeeeGooo.........
To tylko fragmencik moich kolorowych zasobów.




8. Najważniejsza rzecz w Twojej torebce to...

Przede wszystkim noszę plecak. Stary, wysłużony, przetarty. Szukam nowego...
W plecaku mym jest portfel, telefon, chusteczki i mnóstwo śmieci...plecak ma dużą pojemność...
Torebkę też mam, JEDNĄ.
Wolę kupować farby...

9. Od czego zaczynasz każdy dzień?

Od wody z cytryną i miodem :)





10. Jaka postać (fikcyjna lub rzeczywista) najbardziej Cię inspiruje?

Nie wiem, czy najbardziej, bo jest więcej takich postaci, ale pierwszy przyszedł mi na myśl Edward Stachura i jego twórczość........



A w serce moje wstąpił wiatr.
I tam on zamieszkał, i szumi.


11. Wymarzony prezent od Mikołaja? (może przeczyta?)...

Aż takiego silnego pragnienia otrzymania prezentu nie mam, ale znalazłam coś, co mi się szalenie podoba...Pomarzyć można...

KATWISE szyje cuda...




CZAJKACZAJKA uwodzi torbami...na przykład taką, dokładnie taką...


Teraz kolej na drugą "jedenastkę". 
Od Tores
Ośmieliłaś mnie Toresie stwierdzeniem, że bardzo lubisz mówić o sobie...Ja też:)

1. Czego nauczyłaś się w ciągu ostatniego roku?

W pierwszej chwili nie bardzo wiedziałam, czy jest coś takiego...ale pomyślałam sobie o ważnych spotkaniach z tak zwanymi "przebudzonymi", w których (spotkaniach) miałam okazję uczestniczyć właśnie w tym roku...
Dotyczyły niedualności, czyli pierwotnej natury rzeczywistości. Tego, do czego dążą poszukiwacze prawdy, oświecenia...Ja BYŁAM takim poszukiwaczem. I okazało się wreszcie, że nie ma i nie było czego szukać...Jak to ulga czuć całą swoją istotą, że nie ma nic do zrobienia, wszystko jest na swoim miejscu. 
Coś się dokonało we mnie. Nieodwracalnie. I jest lżej. Dużo lżej.

2. Czy w ciągu ostatniego roku obejrzałaś jakiś film, serial, który wyjątkowo Ci się spodobał, poruszył, wciągnął?

Hm...Pamięć mam krótką ostatnio, ale przypomniał mi się francuski film, komedia "Spódnice w górę". Duża dawka humoru. Polecam!
Przypadkiem też trafiłam na stary serial "Seks w wielkim mieście". Nigdy wcześniej tego nie oglądałam i kiedyś pewnie bym uznała z wyższością, że to nie mój poziom...hahahahhaha
Dziś z moim nowym podejściem do życia bardzo chętnie go sobie oglądam. 
Wciąga. Bynajmniej mnie wciągnął. Lekko się ogląda.

3. A może przeczytałaś jakąś wyjątkową książkę?

Czy wyjątkową, to nie wiem. Ostatnio mniej czytam, ale przeczytałam "Wnuczkę do orzechów" Musierowicz i "Błękitną Prawdę" Davida Deidy. To drugie bardziej dla ducha, choć mój duch już nie szuka duchowo brzmiących książek, ale czasem zdarza się, że jeszcze po takie sięgam.
Teraz chyba czytam bardziej dla przyjemności.
Musierowicz zawsze łykam. I nie zrażają mnie słowa krytyki. Mnie się podoba historia rodziny Borejków i całej reszty.
Byłam fanką Bernarda Żeromskiego. 





4. Czy masz jakieś twórcze plany, zamierzenia na najbliższy czas (wykraczające poza plan robienia kartek świątecznych), czy nie planujesz, natchnienie samo przychodzi?

Kartek świątecznych nie robię raczej, a co do planów, to nie planuję. Zdaję się na natchnienie. Obficie mnie obdarza, więc mam zaufanie do tego, co mnie prowadzi.

5. Czy masz swoje ulubione zdjęcie kotka w internecie?

Oj, oj...Dużo widziałam kotków, piesków i innych zwierzaczków. Jednego mam w domu, a ostatnio do grona znajomych kotków doszła Pusia, koteczka znajomej dziewczynki. Nie jest z internetu, ale jest urocza i mam właśnie okazję pokazać światu jej cudny pyszczek:)










6. Wymień trzy miejsca w internecie, do których najczęściej zaglądasz?

FB, Blogger, Zegar Astrologiczny.

7. Gdybyś miała polecić do czytania jakiś blog, to jaki by to był?

Rozwój i Świadomość. Ten blog już nie jest aktualizowany, ale dla poszukiwaczy to prawdziwa skarbnica inspiracji dla ducha.

Moja joga codzienna. Miejsce o podobnej tematyce, bogate, równie inspirujące i na bieżąco aktualizowane. 

8. Najlepszy sposób na przetrwanie zimy to...








9. Zakupy - do jakiego sklepu najbardziej lubisz chodzić?

To zależy od nastroju i sytuacji. Jeśli mam chęć i nic nie muszę to lubię zakupy. Gorzej, jeśli muszę. Wtedy nie lubię.
A jakie sklepy? Różne. Bez specjalnych preferencji.
W Norwegii uwielbiałam scrapowe sklepy stacjonarne i ten, INDISKA Shop.  Zazwyczaj tylko oglądałam półki z cudnymi rzeczami, ale parę rzeczy stamtąd mam.

10.Co chciałabyś dostać od Mikołaja?

Patrz poprzedni zestaw pytań. Pytanie numer 11.

11. Poleć jakąś akcję charytatywną, którą warto wesprzeć.

Hm. Nie jestem szczególnie uspołeczniona, więc nie znam takiej, do które byłabym jakoś emocjonalnie przekonana.
Jak ktoś ma naturę pomagacza, zawsze znajdzie coś/kogoś co/kogo warto wesprzeć.

Nie mówię, że ja nie pomagam. Mi też się zdarza pomagać. Ale sama nie szukam takich akcji. Życie samo objawia mi to, co jest do zrobienia i wtedy, jeśli trzeba i jeśli mogę to pomagam.


Jeeeeej. To koniec.
Teraz z zgodnie z zasadami powinnam nominować kolejne blogerki, ale zmienię sobie te zasady i...
nominuję KAŻDEGO kto miałby ochotę odpowiedzieć na moje pytania.
Jeśli się ktoś taki nie znajdzie, nie szkodzi. Może sama na nie odpowiem sobie?...
Oto pytania:
1. Czy masz jakąś ulubioną piosenkę z lat młodzieńczych? Jaką? Może załączysz? Chętnie posłucham.
2. Masz jakąś ulubioną bajkę z dzieciństwa? Jaką?
3. Jaki wystrój wnętrz, kolory są Ci najbliższe?
4. Lubisz fotografować? Może masz w swoich zasobach jakąś ulubioną fotkę, którą mogłabyś/mógłbyś się podzielić?
5. Masz jakiś ulubiony wiersz? Jak brzmi?
6. Czym jest dla Ciebie życie? Czy należysz do niestrudzonych poszukiwaczy sensu życia, czy nigdy Cię to nie interesowało?
7. Gdybyś dysponował na przykład sumą - powiedzmy 1000zł - przeznaczoną na buty, czy masz jakieś wymarzone?
8. Znasz jakieś zabawne kocie lub psie imiona? Jakie?
9. Z jakim zwierzęciem czujesz powinowactwo duchowe i dlaczego?
10.Jak byś dokończył/a zdanie: Gdybym mogła/mógł latać to...
11. Zapraszam Cię do wyluzowania się i ułożenia jakiegoś zdania składającego się z wyrazów zaczynających się kolejno z liter alfabetu. Może być jedno długie lub kilka krótkich, absurdalne i bez sensu.  Można zaczynać dalej niż od "a".Na przykład (ja zaczęłam od "a"):
Adepci błądzących czółenek drapią ekscytująco fizycznie gadżety histeryzując i jęcząc koszmarnie.


Uff! To ostatnie to raczej zadanie niż pytanie, ale przecież można się ubawić fajnie :)

Podziwiam wszystkich, którzy dobrnęli do końca!...
Dziękuję za poświęcenie swojej uwagi :)))))
:**


środa, 26 listopada 2014

4 x love, czyli mandalowy kwartet miłosny

Jak zapowiadałam - mnogo jest.
Mandala razy cztery.
Na dwóch podobraziach o wymiarach 25cm x 50cm.
Miało być wcześniej, ale musiałam wszelką twórczość odłożyć na później, bo miałam powikłania po zwykłym znieczuleniu dentystycznym...
Nie wiedziałam, że dziąsła mogą tak boleć... ale już jest lepiej. Dużo lepiej :)

Oto więc mój kwartet miłosny...............









































Intuicja "Ja Jestem" jest twoim najprawdziwszym imieniem.

Miłość, radość, pokój i mądrość są twoją prawdziwą naturą.
To jest prawdziwe dla wszystkich żywych istot.
Ale, nie będziesz tego wiedział w pełni i był tym, dopóki nie będziesz skłonny, otwarty i gotowy do wyjścia poza twoją osobową tożsamość ku Prawdzie.

~ Mooji




Ten kwartet miłosny jest raczej eksperymentem  jednorazowym. No...chyba że ktoś chciałby podobny, w innych kolorach zamówić to może coś by jeszcze powstało w tym stylu. Sama jednak nie planuję więcej.

Aaa i kiedyś ktoś mnie pytał, skąd mam ten skrzydlaty świecznik. Zapomniałam odpowiedzieć od razu, odpowiadam więc teraz - kupiłam go w Norwegii, w Stavanger i stamtąd go przywiozłam.

Miłosnej środy życzę:** 

niedziela, 23 listopada 2014

Bliźniaczki

Wracam po krótkiej przerwie.
Nie wiem, na jak często, ale liczy się, ze wracam ;)))
Zaczynam od dwóch bliźniaczych mandal w nietypowym dla mnie rozmiarze i kształcie płótna - 25cm x 30cm.
Powód prozaiczny - wykorzystuję zasoby, które mi pozostały.
Zakupy zrobić czas...








































"Przestań szukać tego, czego nie ma. 
To co jest - jest tym. 
Zatrzymaj się i patrz."

Osho


Kolejny mój wytwór mandalowy zapowiada się również mnogi. Nie jestem do niego przekonana, ale poeksperymentować lubię, więc chociaż to mnie zachęca.
Do czasu, aż uzupełnię blejtramowe zapasy.

Miłej niedzieli Kochani:**