piątek, 20 lutego 2015

Autoportret pierwotny

Czas na kolejny, lutowy wpis do art journala w ramach wyzwaniowej zabawy na blogu Kawa i Nożyczki. Tematem przewodnim jest autoportret w formie scrapbookingowej.
Hm. I tak znowu niekoniecznie typowo scrapowo mi wyszło, zresztą jest to dość spontaniczny wpis. Niewiele tu było planu. Poza wyborem zdjęć.

















(...) to, czym jestem, daleko wykracza poza ten wyobcowany, zamknięty w granicach organizm. Im głębiej pogrążam się w jego wnętrzu, tym bardziej wydostaję się na zewnątrz.

Ken Wilber
Niepodzielone





Chciałam pokazać "swój" autoportret w formie wykraczającej poza odrębne ja. Pokazać to, co coraz bardziej się ze mnie wyłania. Może stąd to umiłowanie mandali, która zatacza coraz szersze kręgi? Z centrum znajdującym się w sercu?...
Pozostając przy Kenie Wilberze znalzłam jeszcze jeden fragment z jego małej książeczki "Niepodzielone":



Już w tej chwili jesteś kosmosem, już w tej chwili jesteś całością swego obecnego doświadczenia. Twój obecny stan jest zawsze świadomością jedyną, ponieważ odrębna jaźń, która wydaje się poważną  przeszkodą na drodze do świadomości jedynej, to zawsze złudzenie. Nie musisz podejmować starań, by usunąć odrębne ja, ponieważ ono od samego początku nie istnieje. Tak naprawdę wystarczy, byś go poszukał, ponieważ go nie znajdziesz. Ten akt nieznalezienia już sam w sobie jest uznaniem świadomości jedynej. Innymi słowy, zawsze kiedy wyruszasz na poszukiwanie swego ja i nie znajdujesz go, natychmiast zanurzasz się w pierwotny i prawdziwy stan świadomości jedynej.


***


Dlaczego jesteś nieszczęśliwy?
Ponieważ 99,9 procenta
Twoich myśli
I działań
Służy tobie -
A ciebie nie ma.

Wei Wu Wei



Uściski serdeczne ślę:**

13 komentarzy:

  1. Bardzo mi się podoba. Bardzo to czuję podobnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fantastyczny!!! I tekst jak zwykle świetny!

    OdpowiedzUsuń
  3. super te autoportret,piękny tekst,no i zdjęcia szałowe,energia aż je rozsadza

    OdpowiedzUsuń
  4. Genialnie, kolorowo, energicznie! Lubie!

    OdpowiedzUsuń
  5. jesteś genialna - uwielbiam połączenie zdjęć czarno-białych z kolorowymi, u Ciebie jest to na dodatek połączenie pełne energii, przekory i jakiejś takiej... prawdy
    Twój żurnal już od okładki zapowiadał się świetnie i na razie jest tylko lepiej!

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny i pełen energii wpis! :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Co tu mówić.....aż mi języka w gębie zabrakło.....niewiarygodnie obłędne!

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie się podoba za tę energię jaka wychodzi z tego autoportretu, widać że autorka ma zwariowane pomysły :)

    OdpowiedzUsuń
  9. świetny wpis, taki energetyczny i taki Twój :)

    OdpowiedzUsuń
  10. podziwiu-podziwiu! uwielbiam Twój styl :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dla mnie jak zwykle: z przesłaniem, zrozumieniem, wielką energią i potwierdzeniem, że to dobry kierunek :)

    OdpowiedzUsuń