czwartek, 12 marca 2015

Będąc poza czasem i przestrzenią

Moje miejsce na ziemi to temat marcowego wpisu do art journala we wspólnej zabawie na blogu "Kawa i Nożyczki".
Formą ma być minimalizm.

I znowu chyba jestem pierwsza...
...ale pomysł na wpis miałam właściwie od razu. Mam trochę różnych wywołanych zdjęć do wykorzystania, więc miałam co użyć.,.
A lubię - i robić zdjęcia, i wykorzystywać je, i pozować :))))))))))

Tak więc zacznę może od tego, że mam swoje ulubione miejsce, swoje gniazdo, swoje mieszkanie, ale do tematu wyzwania podeszłam w sposób bardziej...Metafizyczny :)
Ujęłam spojrzenie dualne i niedualne.
Czyli jest Droga... I  n i e  m a  Drogi.













W Drodze




Będąc poza czasem i przestrzenią, dokąd miałabym iść?



"Moje miejsce na ziemi" kojarzy się z poczuciem bezpieczeństwa i z punktu widzenia osoby tak jest, ale warto pamiętać, że:


"(...) moc leży w uznaniu faktu, że bezpieczeństwo nie istnieje, że nie ma niczego, na czym można polegać. Wszystko jest przemijające, nawet to, co wydaje się najbardziej solidne, podlega nieustannej zmianie. Sądzimy, że można się zdać na coś na zewnątrz nas albo wewnątrz nas, ale poprzez głębokie urzeczywistnienie odkrywamy zasadniczy brak bezpieczeństwa i pewności.
   Daje mi to wolność życia chwilą, bycia obecną i elastyczną. Nie przywiązuję się tak łatwo do rzeczy, ani nie staję się zależna od osób, idei, koncepcji. Dzięki temu sama mam koncepcje i pomysły i kocham innych bez oczekiwań i nadziei, że uda mi się ich kontrolować lub posiąść."

Dennis Genpo Merzel
Big Mind



Ściskam cieplutko:**

9 komentarzy:

  1. ale jesteś szybka!
    uwielbiam Twoje interpretacje - w formie i w treści fantastyczne

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie też metafizycznie trochę, choć pod innym kątem... ;) I też od razu miałam pomysł w głowie. Tylko czasu nie starczyło, by zasiąść przed ekranem i stworzyć notkę... ;) Fantastyczny ten Twój wpis. Taki prosty i taki Twój!

    P.S. dopiero teraz zauwazyłam banerek bloga nowy. Swietny!

    OdpowiedzUsuń
  3. zachwycona jestem formą, wykonaniem, treścią, przekazem i szlachetnym (i jakże mocnym) minimalizmem.
    rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
  4. świetny wpis, bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tyle mi sie w glowie kotluje mysli odnosnie Twojego wpisu, ze az nie wiem co napisac wiec tylko WOOOOOWWWW

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo mi się podoba ta otwartość na samo istnienie, nie szukanie sobie kupy liści, żeby się schować i przeczekać... Piękny wpis i bardzo prawdziwy tekst. A ja w moim wpisie akurat w stronę kupy liści i poczucia bezpieczeństwa się udałam, o ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. a te fragmenty książki w tle to przypadkowe czy dobrane celowo?
    bo opowiadają jeszcze jedną historię :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Genialne. Jak zwykle jestem zachwycona. I chyba nigdy nie przestanę...

    OdpowiedzUsuń