piątek, 19 czerwca 2015

Taki dom bez słów

Zmobilizowałam się i zrobiłam wreszcie kolejny wpis do art journala pod skrzydłami Kawy i Nożyczek - ciało.
Tak, tematem jest ciało, a formą recykling.
No i jeśli chodzi o formę, to użyłam papierów ze starych książek. Właściwie od początku tego journala ich używam, więc w sumie niczego nowego nie wymyśliłam w tej kwestii. No i lubię jednak, jak jest płasko.
Co zaś się tyczy tematu, to jedynym zamysłem była mandala z mojej postaci wycięta z różnych zdjęć. Reszta to improwizacja. Kolor mnie samą zaskoczył.

















Ciało, czyli co?
taki dom bez słów
dobrze nam się razem pracuje
składa się z paradoksów
sprawia, że czuję
emocje
potrafi spacerować przytulnie
w sferze erotycznej
samo życie
które
troszczy się o wszystko






...a tu pewien Włochaty Przeszkadzacz w robieniu zdjęć uaktywnił swoją działalność...;)













No. Także ten tego...Dnia miłego :**

5 komentarzy:

  1. kolejna wspaniała mandala, zachwyca mnie spójność z jaka tworzysz ten żurnal !
    i piękny wiersz ułożyłaś - "spacerować przytulnie" zachwyca mnie ogromnie

    OdpowiedzUsuń
  2. Mandalowy wpis jest przepiękny i do tego z fantastycznym autorskim tekstem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O widzisz, ja też właśnie tak podobnie - ciało sprawia, że czuję :) "Dom bez słów", to też dobre określenie. Ciało to taka ja, tylko ta milcząca część.

    OdpowiedzUsuń
  4. piękny tekst i świetny pomysł z tą mandalą :)

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam Twój żurnal! każdą stronę i wszystkie razem. piękne wiersze tworzysz z porozrzucanych słów.

    OdpowiedzUsuń