niedziela, 9 sierpnia 2015

Nie spoczniemy, nim dojdziemy...

...jeszcze raz...
...czyli Szklarska Poręba II.

Łaziłam po górach śpiewając różne takie tam zasłyszane piosenki, ale motywem przewodnim okazał się dla nas hit Seweryna Krajewskiego - Nie spoczniemy...
Na każdy zaplanowany szczyt dotarłam, ale spoczywałam niestety po drodze jednak wiele razy...
Można by rzecz - zbyt wiele...:)))))
Kondycja już nie taka jak za młodu...
...ale za to jaką nagrodą są w górach widoki...Zapierające...























































































Ciężko było wybrać tą garstkę zdjęć spośród ponad trzystu, nie sposób pokazać też wszystkiego. Pomimo, że nie raz się namęczyłam, ciężko mi było też wracać.
Miałam okazję nawet wcielić się w kata i usiąść w fotelu tortur dla czarownic...
Spotkałam też słynnego Darka Koralika od którego kupiłam bransoletkę. Żałuję tylko, że nie zrobiłam wtedy żadnego zdjęcia. Jakoś to przeżyję.
Jedyny plus powrotu to zapędy twórcze, które czuję...:)

Na koniec Kochani Seweryn z moim górskim hitem:





2 komentarze:

  1. Skarbie, czuć, że oddychasz :-))) fotki cudne

    przesyłam uśmiechy

    OdpowiedzUsuń