niedziela, 30 sierpnia 2015

Nigdy nie jest za późno na miłość

Podczas wczorajszej pełni zrobiłam miłosny wpis do art journala, który powstaje powoli, powoli grubnie jak tylko pojawia się jakiś pomysł na kolejny wpis.
Nie ma jeszcze okładki, ale z pewnością się doczeka. Może przy okazji jakiegoś wyzwania?
A ten wpis powstał do wyzwania w Diabelskim Młynie - wyzwanie tematyczne Justt - odręcznie spisane. Czyli że musi w pracy pojawić się pismo odręczne.
No to jest.
Proszę bardzo :)













 fascynuje mnie
otwartość
wrażliwość
i
porywy serca
po przejściach
kocham
i jestem kochana
nigdy nie jest za późno
na 
miłość
amen





miłość
musimy uruchomić tę energię








Kto nie kocha
ten traci.

Bert Hellinger





Piórko, które użyłam w żurnalu znalazłam kilka dni temu podczas wieczornego biegania :)
Podniosłam i... jakoś poczułam, że się przyda :)))

Pozdrawiam miłośnie i miłej niedzieli życzę :**

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz