sobota, 31 stycznia 2015

Śmiejąc się z siebie

Szukając kiedyś czegoś w stercie gazet, natrafiłam na jeden z felietonów Katarzyny Miller w Zwierciadle dotyczący śmiechu i odwagi. Wyrwałam go z gazety i położyłam na widoku, żeby go do czegoś potem użyć. Miałam na myśli pogrubiony napis. Trochę sobie poczekał na swoje pięć minut, aż do wczoraj.
Zanim go wycięłam, przeczytałam sobie tekst i tak mi się spodobał, że kilkoma zdaniami podzielę się dzisiaj z Wami.
Najpierw kolażyk...















Odważny to ten, kto jest niewystraszony własnym lękiem. Czuje go, ale się go nie boi. Bać się bania to jedna z głównych osi nerwicy - tego przekleństwa naszych czasów.

***

Bo wesołość jest rodzajem odwagi. Kiedy zaczynamy się śmiać: z siebie, z własnego lęku, a już szczególnie z własnego cierpienia, śmiać się serdecznie, nie ironicznie ani szyderczo - stajemy się wolni, mamy sprzymierzeńca w sobie.

***

Mój ulubiony filozof William James miał fajną babcię. Mówiła do niego: "Jeśli potrzebny ci uśmiech, przywołaj go na twarz i poczuj, jak ogarnia ciebie całego".

***

Ty Duży weź siebie Małego przestraszonego za łapkę i pójdźcie razem tam dokąd chcecie.

***

Carl Gustav Jung mówi: "Kiedy się wybierasz na spotkanie z sobą - ryzykujesz spotkanie siebie".

***

Dzielmy się sobą. Dzielmy się ODWAGĄ.


Katarzyna Miller








Zestawiłam sobie razem moje kolażyki ze swą własną podobizną z uniesionymi rękami. Pewnie będzie ich więcej :))) Uniesionych rąk :D I kolaży :D

Dużo uśmiechu życzę:**

czwartek, 29 stycznia 2015

Halo halo...obudź się!

Halo halo ...tu twoja Świadomość...;)

Nie wiem, co mnie naszło, (a że coś naszło to pewne), żeby napisać ten post...
Siedziałam w poczekalni u stomatologa czekając na moje dziecko i zamierzałam czytać grudniowe "Zwierciadło". Trafiłam na artykuł o... PRZEBUDZENIU!... Temat mi bliski, ale nie myślałam, że znajdę coś takiego w tak popularnym piśmie... Wtedy poczułam, żeby napisać o tym na swoim blogu.
Nie wiem, kto to w ogóle przeczyta, bo materiału na ten temat jest cała masa w internecie, ale skoro poczułam...;))))))
Od dawna zadawałam sobie pytanie "kim jestem?" i ...miałam mnóstwo wyobrażeń o tym, czym okaże się odpowiedź. "Okaże się", bo mocno wierzyłam, że poznam odpowiedź.
I rzeczywiście tak się stało...










W artykule Renaty Arend-Dziurdzikowskiej pojawiła się postać Gangaji, nauczycielka budzenia świadomości, która także chciała poznać, czy istnieje ostateczna, absolutna prawda. Na pytanie "co mam robić?" usłyszała - " Nie rób niczego. Zatrzymaj wszystkie poszukiwania i wymówki, zobacz, co już jest tutaj. Nie poruszaj się w kierunku czegoś i nie uciekaj od niczego. W jednej chwili bądź nieruchoma." Dotarło do niej, że nauczyciel prosi, aby zatrzymać całą mentalną aktywność.(...)
strumień myśli w jej głowie zatrzymał się; zatrzymało się podążanie za myślami i wiara w kryjące się za nimi dramaty. W jednej chwili odnalazła spełnienie i spokój.
"Wszystko, cokolwiek i kiedykolwiek mogłam chcieć, było już obecne jako tło czystego, odwiecznego istnienia, Całe cierpienie. które określałam i wiązałam z "ja" lub "mnie",  znalazło się w przestrzeni promiennego bycia.. A co najważniejsze - rozpoznałam, że właśnie to istnienie jest prawdą o tym, kim jestem. Doszło do istotnego przesunięcia uwagi z mojej osobistej historii cierpienia na nieskończoną głębię bycia, która zawsze istniała pod powierzchnią tej historii. Co za spokój! Co za ulga! Jakie odprężenie! A więc nie jestem ograniczona żadną historią! Prostota tego, co do mnie dotarło w tamtej chwili, była trudna do ogarnięcia. Wcześniej myślałam, że to nie może być takie proste. (...)"

I ja myślałam, że to nie może być takie proste.
Na spotkaniu z Karen Richards odpadły ze mnie wszystkie wyobrażenia, jakiekolwiek miałam na temat oświecenia. Spodziewałam się fanfar, zstąpienia światła prosto z nieba, czy jakiś niezwykłych stanów świadomości. I nic z tych rzeczy nie miało miejsca.
Bycie świadomością jest bardzo proste i ...trochę mnie rozczarowało (przez wyobrażenia jakie o tym miałam) i jednocześnie szalenie rozbawił mnie fakt, że napisano mnóstwo książek o oświeceniu, a to jest takie proste!
Istotne jest przesunięcie uwagi z "ja" na świadomość, wewnętrzną przestrzeń, która zawiera "ja", nasze ciało, wszelką myśl, uczucie i emocję. Nie jesteśmy osobą, za jaką się uważamy, to tylko rola, którą przyszło nam grać.
Przebudzenie nie rozwiązuje żadnych problemów, ale - cytując dalej Zwierciadło -
"Sprzątam dom i gotuję obiady. To jest to samo życie co wcześniej, ale zmartwienia zmniejszyły się o 90%, a poczucie oddzielenia o 98%."
"Mam całkowicie zaufanie do tego, co jest. Doświadczam ciszy w samym środku wszelkich zawirowań."
"Ta namiętna obecność jest we wszystkim; gdy gotuję, sprzątam, wychodzę z psem, prowadzę zajęcia, rozmawiam z sąsiadką."
"Po prostu wszystko zaczyna dziać się samo."






 Jest coraz więcej ludzi, którzy tego doświadczają, pojawia się coraz więcej nauczycieli. Dla mnie bardzo bliscy to Eckhart Tolle, Mooji, Katie Byron, Karen Richards, Stuart Schwarz czy nasza polska Nitya - Patrycja Pruchnik oraz wiele wiele innych.
Dodam też, że doświadczyłam i doświadczam tego czym jestem, ale to nie jest u mnie jeszcze ugruntowane. To jest proces, który cały czas trwa.
Przebudzenie nie gwarantuje zdrowia, szczęścia, czy sukcesu. Jest raczej jak spokój w oku cyklonu.
Rzeczy dzieją się, a ty jesteś w środku i patrzysz. Widzisz bez oceniania, ze współczuciem do wszelkiego stworzenia.
Nadal nie rozumiem dlaczego istnieje zło na świecie. I przebudzenie nie daje żadnej odpowiedzi. Raczej coraz więcej nie wiem. Życie płynie dalej swoim torem.
Od tego czasu zdecydowanie mniej czytam, a więcej odczuwam. Żaden koncept, duchowy, religijny, czy naukowy nie ma dla mnie znaczenia. To tylko koncept. Nie wdaję się w dyskusje, nooo...
Nudna jestem :))))))))






Przyszedł mi na myśl Ben Smythe, który przypomina - "Ty żyjesz! Czy zdajesz sobie z tego sprawę? Jakie to niezwykłe?!  Ty żyjesz!"...
Polecam ten wywiad.




Tymczasem...



:)))))))))))))

Żyć bez nadziei

Zainspirowała mnie najnowsza paleta kolorów a Art - Piaskownicy - Styczniowe kolory.
W sam raz na mandalę.
Powstała więc taka tradycyjna, 30cm x30cm.







































Najwspanialszy prezent. 
Szczęście to nieobecność potrzeby bycia szczęśliwym. Pokój nie jest miejscem przeznaczenia tylko nieobecnością poszukiwacza pokoju. Miłość jest śmiercią nadziei na lepsze jutro i całkowite objęcie dzisiaj. (...) I żyć bez nadziei jest czymś wspaniałym, angażuje szeroko otwarte oczy i jest byciem zakorzenionym głęboko w teraźniejszości (...)



Jeff Foster




Miłego czwartku Kochani :**

wtorek, 27 stycznia 2015

Big love :)

Skusiłam się na różowe wyzwanie w scrapki.pl i...się spóźniłam!...
Trudno...
...ale dzięki temu powstał kolejny wpis do albumo - art journala.
W różowiastym klimacie.








 big love
wielka siła
dzięki której
wszystko staje się 
możliwe

















Artjournalowe fotki w rzeczywistości prezentują się znacznie lepiej, ale jest dość ciemno i za choler(k)ę nie mogłam zrobić dobrych zdjęć ;) Zwłaszcza ta kolażowa mandala jest o wiele bardziej różowa...

Kocio i ja słodko pozdrawiamy :**

niedziela, 25 stycznia 2015

Silniejszy od przeznaczenia...

W zamyśle miała być mała mandala, ale szybko okazało się, że nie mam już płótna w tym rozmiarze, sklep już zamknięty, na dużą mandalę ochoty jakoś nie miałam, więc...
...powstało takie cuś...

50cm x 25cm





































Nie możesz być silniejszy od przeznaczenia.

Eurypides




A to połączenie pomarańczu i srebra znalazłam w internecie na zdjęciu jakiegoś kamienia szlachetnego. Nie zamieszczam fotki, bo nie znam jego źródła. Sama bym chyba na ten zestaw kolorów raczej nie wpadła. I przyznam, żem zadowolona.

Cieplutkie uściski ślę:**

piątek, 23 stycznia 2015

Wolność Tomku w swoim domku

Wczoraj pochłonęły mnie domki.
Wszystko przez dziewczyny z UHK Gallery - inspiracje, które wymyśliły nową formułę żurnalowania w tym roku - Art journal 2015 - Domki.
I tak mi się spodobało, ze postanowiłam dołączyć.
Zwłaszcza, że polubiłam ostatnio żurnalowanie...

Zrobiłam wpis styczniowy i okładkę.
























A teraz zamilknij.
Pozwól Temu, co stworzył słowa przemówić.
On stworzył drzwi.
On stworzył zamek.
On stworzył klucz.

Rumi



Rumi zawsze wie, co powiedzieć...A propos domków tym razem ;))
Zakochałam się w domkach... Że też wcześniej o nich nie pomyślałam...Chociaż...przepraszam, raz mi się zdarzyło...Może z pięć lat temu? A może sześć?



Czasem boże błogosławieństwa wkraczają w życie, wybijając wszystkie okna.
Paulo Coehlo



To się domkowo zrobiło... Ale już więcej domków nie mam do pokazania.
Pozdrawiam cieplutko z zaciszu swojego ciepłego kącika:**

środa, 21 stycznia 2015

Błogi spacer w błogim błocie

Dzisiejszy dzień spędziłam prawie w całości z przyjaciółką.
Uwielbiam takie dni, są one często długo wyczekane, więc tym bardziej je doceniam.
Bez względu na aurę postawiłyśmy na spacer.








Osoba jest tym, czym jawi się dla innych osób. Dla siebie jestem nieskończoną przestrzenią świadomości, w której niezliczone osoby w nieskończonym następstwie wyłaniają się i znikają.

Nisargadatta Maharaj





















Podczas wszelkich aktywności życia
akceptuj wszystko co przychodzi i nie dbaj o to, co nie przychodzi.
Rzeczy będą przychodzić więc ciesz się nimi i bądź szczęśliwy.
Pozwól niech gra się toczy przez Najwyższą siłę;
a zaopiekuje się tobą.
Bądź szczęśliwy, miłość nie ma pułapek.
Jeśli ty jesteś szczęśliwy wszystko wokół będzie szczęśliwe,
Jeśli ty będziesz cierpiał, cierpiało będzie wszystko inne.
Jeśli twój umysł brzydko pachnie wpłynie to na innych.
Utrzymuj swoje szczęście w pokoju, Świetle, Mądrości, Świadomości.
To jest twoja odpowiedzialność.
Bądź szczęśliwy, miej współczucie i żyj ręka w rękę z naturą.
To sprawia, że warto żyć.
Zacznij od Serca i zobacz, że wszystko powstaje z Serca.
Zawsze tak rób, Zawsze bądź Tym.


Papaji















Nie spotykaj innych jako "innych"..., spotkaj ich jako własną Jaźń... i zobacz co się dzieje...

Atma Shiva




















Bądź czysty jak lustro, które niczego nie odbija.
Bądź oczyszczony z obrazów
i zmartwień, które przychodzą z obrazami.
Wpatruj się w to, co nie jest zawstydzone
i nie lęka się żadnej prawdy.
Zawrzyj wszystkie ludzkie twarze w twej własnej,
nie oceniając żadnej z nich. 


Rumi















Najpiękniejsza modlitwa:

"Skasuj pamięć o mnie.
Zamknij osobiste konto ego.
Pozbaw mnie ego i zastąp mnie Tobą."


Mooji



Na następny taki wspólny dzień przyjdzie mi trochę poczekać. Tymczasem bardzo, bardzo za niego dziękuję:))) 
Wypełniona wdzięcznością życzę Wam Kochani takich pięknych chwil:**