czwartek, 31 grudnia 2015

Wszystkiego najradośniejszego :D

...życzę Wam Kochani!
Luzu, resetu, szaleństwa i zawsze dużo dobrego humoru!

W końcu troszkę poszalałam zdjęciowo...A co!
Trafiło się kilka peruk, nie mogłam, po prostu nie mogłam ich nie wykorzystać...



















Wszystkiego najlepszego raz jeszcze!
Ja  "szaleję" w domu. Z kotem.
...mając na oku małe grono młodzieży w drugim pokoju :)

:**

środa, 30 grudnia 2015

Follow Your heart

Jeszcze na koniec roku skusiłam się na wyzwanie.
Wyzwanie w temacie - Doors and Windows na blogu scrapki-wyzwaniowo.
W swoich stemplowych zasobach mam takie dwa  pasujące do wyzwania stemple, które postanowiłam wykorzystać.
Powstał komplecik - karteczka i tag - w dość ascetycznych kolorach.
...no bo ja nie lubię przedobrzyć...




































Jak widać, koralik okazał się bardzo atrakcyjny...:)

Miłego dzionka życzę! :**

wtorek, 29 grudnia 2015

O domu wśród gwiazd

Z rozpędu kończę jeszcze jeden art journal, który towarzyszył mi cały rok.
Art journal domkowy tworzony wspólnie z UHK Gallery Inspiracje.
I choć czas na grudniowy wpis jest jeszcze długi, to postanowiłam go czym prędzej zrobić.
Zamysł był inny, nie wyszedł kompletnie i jest tak:
















Śnię o domu
wśród gwiazd
gdzie życie ma w sobie głębię
gdzie z radością
tworzę prawdziwy ogień
a świat powstaje z popiołów















Ot i taki koniec. Cieszę się, że wytrwałam i dziękuję za wspólną zabawę :)))
Oraz pozdrowionka ślę :**

poniedziałek, 28 grudnia 2015

Z samego bycia

Nadszedł moment na ostatni wpis do art journala "Naprawdę jaka jestem" we wspólnej zabawie na blogu "Kawa i Nożyczki". Grudniowy wpis to wgląd w siebie - malarstwo.
I właściwie do samego końca nie wiedziałam, jak będzie wyglądał.
Świtało mi jedynie coś na kształt autoportretu...Wyszło, jak wyszło... Dawno nie malowałam nic realistycznego. Nie ćwiczone umiejętności zanikają, niestety.
(Używałam głównie farb akrylowych. Plus czerwona ecolina i ayedowy złoty chlapacz.)
Bo jeśli chodzi o wgląd w siebie, to akurat praktykuję codziennie. Nieustannie.
Na okrągło zamieszczam na blogu "wglądowe" cytaty :)
A wyszło tak:















Możemy słuchać z innego miejsca
niż zazwyczaj...
Nie z samego intelektu...
...ale z samego dostrojenia się...
Z samego bycia...

Nitya


















A jeśli chodzi o wgląd w siebie to jeszcze podzielę się z Wami tym:



TWOJA NIESAMOWITA PEŁNIA
Nie odrzucaj poczucia odrzucenia,
ani nie porzucaj uczucia porzucenia.

Nie opieraj się swojemu oporowi,
ani nie uciekaj od pragnienia ucieczki.
Nie sprawiaj smutkowi smutku przez odrzucanie go,
nie rozdrażniaj złości przez odłączanie się od niej,
ani nie czyń samotności bardziej samotną przez odpychanie jej.
Trzymaj złamane serce z taką samą miłością jak serce szczęśliwe,
nigdy nie zgub poczucia bycia zagubionym,
ani nie wątp w obecność zwątpienia.
Nie bój się strachu,
nie pragnij braku pragnień,
ani nie martw się zmartwieniem,
(A jak się martwisz, nie martw się).
Wszystkie części ciebie są święte,
te jasne tak samo jak i te ciemne;
wszystkie są cenne; zasługujące na bezwarunkową miłość.
- Jeff Foster


Nie dał się tekst wypośrodkować. Coś pochrzaniłam. Ale szkoda go wykasować.

Dziękuję Wszystkim Uczestniczkom za wspólną zabawę. To był wielki zaszczyt żurnalować w Waszym towarzystwie :)

I pozdrawiam serdecznie!

niedziela, 27 grudnia 2015

Doświadczenie Jaźni

Nie planowałam tej mandali.
Zapotrzebowanie na te kolory pojawiło się raczej niespodziewanie.

30cm x 30cm






































Kiedy odrzucenie aktywności umysłowych staje się ciągłe i automatyczne 
zaczniesz mieć doświadczenie Jaźni.

Annamalai Swami



I i to chyba wszystko na dziś  :) 
Następnym  razem - mam nadzieję - powstanie w końcu coś innego niż mandala... Takie plany w każdym razie mam.
A z planami - wiadomo jak to bywa...
Tulam serdecznie :**

sobota, 26 grudnia 2015

Przebudzenie i cień

Hej hej :) i jak tam świętujecie? Objedzeni?
Ja przejedzona szczególnie to nie jestem, raczej przesłodzona...
Lubię słodkości i to mnie - kurza stópka - gubi...:)))

Po za tym czas spędzam dziergając i czytając. I malując.
Czyli jak zazwyczaj.

Dzisiejsze mandale już tu były. Zyskały tylko nowe mulinowe ubranko :)
Nie chciało mi się ich wyszukiwać na blogu, żeby pokazać "przed" i "po". Ale jeśli ktoś by się uparł, to znajdzie je na moim blogu w wersji "przed".
No i nie robię im też indywidualnych sesji, bo już ją miały.















































Możesz mieć doświadczenie niesamowitej transformacji, i nie od razu pozbyć się
wszystkich sprzeczności i niejasności. Czasami najgłębszy cień pojawia się po
najgłębszym przebudzeniu. Często musimy zacząć od przyznania się do tego,
co nadal kipi w nas.

Adyashanti






No właśnie. I to jest mój przypadek...
Kipi, oj kipi :)
Najtrudniejsze są lęki i czarnowidztwo. Pewnie kiedyś wykipią i wyparują...
Tymczasem się im przyglądam. 


Uściski ślę :**

środa, 23 grudnia 2015

Cisza wewnętrzna

Tak, to jest ta ostatnia mandala.
30cm x 30cm
Nie, że w ogóle ostatnia, bo będą następne. Tylko ostatnia z ostatniego długiego cyklu mandal.
Zresztą powtarzam się :) Przepraszam.

Oto mandala.
Mięta z odrobiną mlecznej czekolady...











































Nie wystarczy zewnętrzna cisza. Potrzebna nam jest cisza wewnętrzna. Dopiero tam, w wewnętrznej ciszy, zaczynamy słyszeć rzeczy, których wcześniej nie słyszeliśmy...

Rubem Alves






Dodałabym - widzieć i czuć. 

I dotarliśmy prawie do świąt.
Życzę więc nam wszystkim wszystkiego dobrego na ten czas...
...a może lepiej -
Życzę nam wszystkim dobrego, szczęśliwego całego życia! 
:**