piątek, 26 sierpnia 2016

Świętuj swoją wyjątkowość i przestań przepraszać :)

Wróciłam!
Wróciłam z małego miasteczka pod Londynem.
Z Londynu też, bo tam też prawie codziennie bywałam.
Głównie w jego zielonych miejscach. Jest tam tyyyyyle parków! I wiewiórek! I piór...
Sam Londyn jest piękny, ale jednak zbyt tłoczny.
Mnie wołały właśnie te zielone parki pełne cudnych, starych drzew...
Muzea? Też troszkę zobaczyłam, ale wolałam zbierać pióra i karmić wiewiórki :)))))))
 I co jeszcze?
Mieszkałam w domku, gdzie w zupełnej w cichości dzieje się cud miłości. Hałaśliwy świat nie wie, jak pewien skromny, nieustannie żartujący człowiek oddał całe swoje życie, by opiekować się swoją nieuleczalnie chorą wybranką serca. Rycerz. Miałam okazję poznać prawdziwego Rycerza.
Gdyby było choć trochę więcej takich ludzi, świat z pewnością byłby lepszy...!
Chylę czoła...

Ach! I zyskałam nowe imię - Squirrel vel Treehugger, czyli Wiewiórka vel Przytulacz drzew :)))))))

Napstrykałam całą masę zdjęć, z około sześciuset wybrałam mniej więcej 50 fotek i podzieliłam na dwa posty.
Dziś część pierwsza.




Moje pierwsze zdjęcie w England :)
Na motorze, co ma duszę ;)))



...no tylko spójrzcie mu w "oczy"... Czyż nie słodziak? :)))))))))))))))



Pola golfowe..............







...oraz wzniesienia i doliny....



























...i moje ukochane drzewa.......



Wiewiórki!!! Kocham wiewiórki :)
Pierwsza napotkana w Green Park.











Hyde Park.







Greenwich Park.















Głębokie face to face...
Moja Lidzia z wiewiórką :)











W muzeum nauki.



No i taki angielski akcencik :)






ŚWIĘTOWANIE DZIWACZNOŚCI


 Nie zrób z siebie duchowego zombie, pozbawionego pasji i głębokich, ludzkich uczuć.

Niech duchowość stanie się świętowaniem twojej wyjątkowości, a nie wypieraniem się jej. Nigdy nie zgub swojej ekscentryczności, swojej dziwaczności, swojej osobliwości - swoich wyjątkowych i niepowtarzalnych smaczków. Nie udawaj, nie staraj się być "nikim"czy "niczym", albo jakimś transcendentnym i nieosobowym nie-bytem pozbawionym "ja" czy "ego", kimś "ponad ludzkim" - to tylko kolejna wymyślona fiksacja i nikt już tego nie kupuje.
Świętuj to, jak wyraża się twoja wyjątkowość i przestań przepraszać. Kochaj ten doskonale boski, bardzo ludzki bałagan, którym jesteś.
Nie ma tu żadnych autorytetów, nie ma opcji, żeby źle zrozumieć życie. Więc jeśli chcesz, wszystko pojmuj źle. Do woli.

Chybiaj, myl się...świetnie.



Jeff Foster





Z tym cudnym przesłaniem kończę część pierwszą relacji :)
Niebawem część druga.
Do zobaczenia Kochani!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz