niedziela, 18 września 2016

W promieniach słonecznych tańcząc...:)

...czyli wariacje na temat jabłka:)
...jabłka z gatunku gatunków zanikających niestety...
Nazwy nie pamiętam, niestety. W każdym razie pochodzi z działeczki.
Było przepyszne i pachniało baaaardzo jabłkowo. Jak za dawnych czasów.
Dziś jak wiemy, cała żywność jest coraz bardziej przesycona chemią, dlatego takie pachnące jabłuszko to jak skarb!
Długo je wąchałam :)))))))))
Zdjęcia w stylu całkowicie narcystycznym, robiłam sobie sama telefonem.
Stąd jakość średnia i początkowo wahałam się czy je w ogóle zamieszczać, ale z drugiej strony lubię takie nieostre, prześwietlone zdjęcia. Tworzą taki niedopowiedziany klimat.
A cała zabawa zaistniała za sprawą wrześniowej FOTOgry - jabłko w Art - Piaskownicy.






































Jeśli każda cząsteczka kurzu
tańcząca w promieniu słonecznym
reprezentuje wszechświat, 
to całe światło słoneczne
reprezentuje Najwyższą Istotę.

Manikkavacakar, tamilski święty
IX wiek n.e.





Ach! Skończyły się tegoroczne wakacje. Właśnie to do mnie dotarło... :)))))))) 
Coś się skończyło. Czuję to i w dziwnym stanie jestem. Można by rzec, ze wracam do swego gniazda i oswajam się ze stanem bardziej stacjonarnym...
Ależ za naturą tęsknię! Za jakimiś pustkowiami...za drzewami i drogami...:) Jeju jeju...
Przytulaski ślę:**


3 komentarze:

  1. Jabłko musiało być pyszne, dziękuję za udział w wyzwaniu Art-Piaskownicy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapach prawdziwych jabłek jest nie do podrobienia :)
    Dziękuję za udział w wyzwaniu ArtPiaskownicy!

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzecie od końca jest boskie! Aż czuję zapach i smak tego jabłka. Dzięki za udział w wyzwaniu :)

    OdpowiedzUsuń