niedziela, 1 stycznia 2017

Droga, którą podążam

Sama sobie uczyniłam niespodziewajkę.
Jest pierwszy styczeń, jest więc okazja rozpocząć jakieś wyzwanie.
Przyszło mi na myśl, żeby codziennie zrobić zdjęcie. Przez cały rok. Całe 365 dni. Pomysł nie jest niczym nowym, dużo osób tak czyni, ale dla mnie jest to coś absolutnie nowego. O.
Nie wiem, czy wytrwam? Dezercja jest w pakiecie tej niespodziewajki. Asekuruję się na wszelki wypadek :)
Wygramoliłam się z łóżka dosyć późno... i natychmiast dopadła mnie myśl, że przecież miałam zrobić zdjęcie... A już szaro się robi za oknem... I to w dodatku pierwszy dzień z całej mnogiej reszty... Na pomysł jednak nie czekałam długo. Niemal natychmiast przystąpiłam do realizacji.
Nie codziennie będę tak wymyślać, ale pierwsza fota zobowiązuje.
Umyśliłam sobie, że raz na tydzień zamieszczę po siedem zdjęć z całego tygodnia. Od poniedziałku do niedzieli. A że dzisiaj jest niedziela to rozpoczynam tak pojedynczo, ale za to z całą resztą fotorelacji:)))
Zdjęcia robiłam swoją lustrzanką i telefonem.




Fotka inauguracyjna :)
1#365. Na dobry początek.


...oraz cała reszta.






Jestem tymi przelotnymi tylko doświadczeniami?
Czy też tym, który je postrzega?

Nitya













Cokolwiek przez was w tej chwili przechodzi, pozwólcie na to.

Nitya


















Nie ma innej drogi
jak ta którą podążasz i ta którą jesteś.
Każdy twój krok
jest taki jaki być powinien.

Nitya




Tak to rozpoczynam kolejny rok :)
Fotograficznie. Całkiem bez planu mnie naszło...
Mam nadzieję, ze nie będę żałować i ukończę projekt :)
Trzymajcie kciuki! Mentalnie oczywiście ;)))))))))))
:**

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz