niedziela, 8 stycznia 2017

Z tego samego materiału

Och och! Czas na mój projekt 365 dni, który codziennie się toczy.
Prezentuję moje siedem zdjęć, zrobionych kolejno od poniedziałku do niedzieli, Do dzisiaj :)
Bardzo bardzo lubię to łapanie chwil w aparat. Zawsze mnie zaskakuje, jaka to będzie chwila. Staram się nie obmyślać zdjęć. Nie kombinować.
...i... No właśnie. Bo o co mi w tym moim projekcie chodzi?
Przeszukiwałam internet, poszukując podobnych projektów i właściwie nie znalazłam tego, czego szukałam. Może za mało szukałam? Jest oczywiście cała masa pięknych, profesjonalnych zdjęć obrazujących codzienność, ale ja jakoś tak niekoniecznie chcę uwieczniać swoją życiową prozę. Bardziej zależy mi na pokazaniu jakiejś magii, niedopowiedzenia, czegoś nierzeczywistego? Czegoś, co kryje się w tle, poza obiektywnym znaczeniem?
I tak - w moim przypadku raczej odpada krajobraz, bo to wymaga podróży. Modelki i tolkienowskie stroje też są, bynajmniej aktualnie poza moim zasięgiem ;))) Pozostaje mi tak zwana materia nieożywiona. Z czym nie do końca się zgadzam, bo jeśli "rozbierzemy" każdą cząstkę do atomu i jeszcze głębiej to i każda żywa tkanka i ta "nie żywa" składa się z tego samego światła. Z tych samych atomów i pustych przestrzeni.
Tak więc mnie się tak pomyślało, żeby raczej dawać się codziennie prowadzić intuicji. Zapomnieć o kombinowaniu i obmyślaniu. Niech się rozwija wewnętrzne prowadzenie, uważność.
Będzie więc w moim projekcie dużo światła. szkła, piór, jakiś dziwnych kompozycji, kota no i jakiś tam nieokreślonych selfie.......
A co do jakości zdjęć, to sobie trochę odpuszczam. Już nie grozi mi zostanie profesjonalnym fotografem. W tym życiu przynajmniej. Ja naprawdę jestem bardzo oporna w technicznych kwestiach...Samo nazewnictwo mnie przerasta leciutko. Ale... postaram się starać......:)))))))))
Nie codziennie wrzucam zdjęcie i nie potrzebuję zakładać nowego bloga specjalnie po to. Wystarczy że je codziennie robię i nie muszę udowadniać, że nie oszukuję. Wewnętrzna dojrzałość polega przede wszystkim na szczerości wobec siebie.
Może na fejsbuku, na swoim profilu założę sobie album "projekt 365 dni" i tam fotki będą razem. Tutaj, na blogu będą pod etykietą "projekt 365 dni". A etykiety można znaleźć na pasku po prawej stronie bloga.
To tyle. Dawno się tak nie rozpisywałam.........




2#365 Woda w promieniach styczniowego słońca (lustrzanka)



3#365 Mój żyrandol wczesnym rankiem w świetle choinkowych lampek (lustrzanka)



4#365 Pod szczecińskim niebem, w drodze powrotnej na busa (telefon)



5#365 Kontemplowanie padających płatków śniegu (lustrzanka)



6#365 W poszukiwaniu śladów anioła (lustrzanka)



7#365 W domowym ciepełku (lustrzanka)



8#365 Co się kryje w zapomnianych miejscach? (telefon)




Źródło i substancja... udaj się do miejsca, w którym wszystko jest wykoszone bezpośrednio do bycia takim samym, wtedy to jest ujawnione, że wszystko jest "zrobione" z tego samego materiału.

Karen Richards

***

Czysta klarowność świadomości prześwieca wszystko.

Karen Richards





Najtrudniej było mi w sobotę pójść za instynktem. Ale dałam radę.
Szalenie ekscytuje mnie ta fotograficzna podróż w nieznane :)
Uściski ślę świetliste :))))))))))))

2 komentarze:

  1. Te zdjecia ze szkłem są świetne! Pierwsze, drugie, niesamowite! Bardzo mi się podobają. I to z kotem, rewelacja :)

    OdpowiedzUsuń