wtorek, 7 lutego 2017

Dokładnie taka, jaka mam być

Miałam dzisiaj zaszczyt pobyć w objęciach natury:)
W jej zimowej wersji :)
Natknęłam się na bobrową tamę. Pracowite skubańce z tych bobrów. Tylko strasznie wyjadają przyrzeczne drzewa niestety...
Zebrałam z wycieczki również sporo badylków, którym zdjęć nie robiłam, ale w swoim czasie na pewno je pokażę ;)
Po raz pierwszy też używałam selfiesticka do paru zdjęć (będzie widać, do których), a kiedyś się z tego urządzonka naśmiewałam...
Sporo zdjęć wyszło i trudno mi było wybrać "tylko" dwadzieścia...

Zapraszam więc na obszerną fotorelację :)




















































































GRANICE I BRAK GRANIC
...To, że nie ma granic nie oznacza, że ich nie ma. Będąc nieskończonością, można jednocześnie żyć w ciele. To nikomu, ani niczemu nie przeszkadza. Są granice i jednocześnie jest brak granic. Jest pustka i jest forma. Mogę więc swobodnie istnieć w tej formie, w jakiej się urodziłam. Taka, jaka jestem w tym przejawieniu i z tym życiorysem, jestem doskonała. Mówiąc „doskonała” mam na myśli tylko to, że jestem dokładnie taka, jaka mogę być i jaka mam być. Nie inna. 

Jednocześnie temu przejawieniu nic nie stoi na przeszkodzie, aby połączyć się z nieskończonością i wiedzieć, że będąc formą jest się jednocześnie tą właśnie nieskończonością. 
W związku z tym traci sens pytanie o to, jak ta forma ma żyć, gdyż ona ma żyć tak, jak chce i robić to, co chce, gdyż to „chcenie” także zostało powołane przez nieskończoność. Tu nie da się niczego zepsuć. Nic i nikt ode mnie niczego nie chce. Już nic nie muszę. 
Mimo, iż coś w nas temu nie dowierza, nikt nie jest wykluczony z tego towarzystwa. Ta prawda dotyczy każdego...



Nitya
Targoszów, wrzesień 2016.
wybór - Andrzej Gołąb




Tęskno za wiosną, za słońcem, ale nie przeszkadza to połazić również w zimowe, pochmurne dni...
Ciepło się ubrać, termos z ciepłym czymś zabrać (o czym ja niestety dziś nie pomyślałam) i hulaj duszo, hasaj po polach i lasach...:)
A teraz będę badylki skubać z kory. Te badylki nie obgryzione przez bobry, bo i takich mam parę :)))
Pozdrowienia cieplutkie ślę :**

1 komentarz:

  1. Fajne zdjęcia! Podoba mi się zwłaszcza to przedprzedostatnie - z samotnym drzewem. Magiczne!

    OdpowiedzUsuń