niedziela, 12 marca 2017

Gdybyś wiedział, jak jesteś ważny...

Dziesiąty tydzień mówi "good bye" :)))))
A ja zamieszczam siedem zdjęć, które cykałam tego właśnie minionego tygodnia, dzień po dniu w ramach mojego w tym roku Projektu 365 dni :)
I jak przez dwa poprzednie tygodnie nie było żadnego selfie, tak teraz są aż dwa!
I koty są dwa. Tak. Dwa różne kociska piękniaste. W tym jeden mój :)





65#365 Poniedziałek. Domowy zestaw szczęściodajny. /Aparat



66#365 Wtorek. Radosny duszek domowy :) / Aparat



67#365 Środa. Ósmomarcowe selfie w stylu retro ;) / Telefon



68#365 Czwartek. Pierwsze piórko, które znalazłam w tym roku. Wiosno witaj! / Aparat



69#365 Piątek. Piękna Tosia / Telefon



70#365 Sobota. W objęciach z Agnieszką Różą Banasiak (Szkoła Mistrzostwa Życia), prowadzącą warsztaty metodą Katie Byron - The Work :) / Telefon



71#365 Niedziela. Szkodnik podgryzający moje malowane badylki ;) / Aparat




Gdybyś wiedział, jak jesteś ważny - a bez opowieści uświadamiasz to sobie - rozpadłbyś się na miliard kawałeczków i stał się światłem. Błędnie rozumiane przekonania są właśnie po to, byś nie był tego świadomy. Gdybyś to wiedział, musiałbyś stać się ucieleśnieniem - po prostu stałbyś się głupcem oszalałym z miłości. Życie bez światła jest takie bolesne. Nie wiem, jak ludziom udaje się to tak długo. Dla mnie było to tak bolesne, że zdołałam tak żyć jedynie przez czterdzieści trzy lata. Czterdzieści trzy wieki.

Katie Byron




I wiecie co...? Głodówka przyszła mi dzisiaj na myśl. Czuję, że moje ciało tego potrzebuje. Czy mi się uda? I jak długo? Chyba od dzisiaj spróbuję. Chociaż ze trzy dni... Miałam tego nie pisać, bo to trochę, jak zobowiązanie. Głupio, jak nie wyjdzie. A samo się napisało jednak :) Ale przecież tylu ludzi robi głodówki i jakoś im się udaje. Nie mówię tu o bretharianizmie, tylko o takim oczyszczeniu tylko... Przydadzą się mentalne kciuki, gdyby ktoś takowe zechciał za mnie trzymać :)))
Uściski ślę :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz