poniedziałek, 8 maja 2017

Aż znowu nadszedł maj...

Dzień dobry Kochani :)
Tegoroczna wiosna nas nie rozpieszcza... więc jak się trafiło troszkę ciepełka, troszkę słonka... i w dodatku była to niedziela, to...
Koniecznie chciało się pohasać po polach, łąkach i lasach!
Trochę na tych łąkach kleszczy się bałam, ale żadnego nie złapałam! O.
Się zrymowało pięknie :))))))))



















































































I zniknął maj. A potem był czerwiec i lipiec. I przyszła jesień. I nad uliczką ciągle przechodziły deszcze, krąg sceniczny obracał się z łoskotem, wypełniającym serce niejasnym niepokojem - i co dzień umierałem, aż znowu nadszedł maj. 

 Michaił Bułhakow




Zdjęcia są średniej jakości. To przedostatnie z badylkami w ogóle beznadziejnie wyszło, ale zamieściłam, bo chciałam się podzielić zbiorami :)
A! I z krowami pomuczałam sobie ;) Widać zresztą na zdjęciach, jak się gapią zadziwione...
Buziaki :***

1 komentarz:

  1. Cudowne zdjęcia! Uwielbiam takie spacery :)

    http://przystanek-klodzko.pl/

    OdpowiedzUsuń