poniedziałek, 29 maja 2017

Pozwolić na rozwarcie serca...

Dwudziesty pierwszy tydzień roku za nami.
Jak zwykle minął szybciorem...
Zdjęcia cykałam codziennie, tym razem wyszło głównie kocio i czarno biało...
(Zdjęcia, które robię sobie w ramach swojej wersji foto Projektu 365 dni :) )




142#365 Poniedziałek. Kocisko na parapecie / Aparat



143#365 Wtorek. Kocisko - widok spod ławy ;) / Aparat



144#365 Środa. Fotka z cyklu - we dwoje ;) / Telefon



145#365 Czwartek. Na wystawie W BRAMIE. / Aparat



146#365 Piątek. Kocisko z badylkami ;) / Aparat



147#365 Sobota. Kocisko podwórkowe :) / Telefon



148#365 Niedziela. Wyszczerzone selfie z braku tematu do zdjęcia... :))) / Telefon




Nie szukaj światła. Świeć nim. Nie szukaj piękna. Bądź nim. Nie szukaj Siebie. Bądź Sobą. Pozwól by śpiew ptaka Cię nauczał. Przyzwól wschodowi słońca na rozwarcie Twego serca. Pozwól każdemu oddechowi przypominać Ci o cudach.

Jeff Foster





No. Ten tydzień wyszedł mi bardziej spójnie jakoś. Ale generalnie wiele majowych fotek było beznadziejnych. Gdyby nie było mi szkoda przerywać projektu, to wielu z nich bym nie zamieściła,
To był zdecydowanie okres niżu zdjęciowego, ale po niżu powinien być wyż, no nie? ;)))))
Miłego słonecznego dzionka życzę :**
U mnie mocno świeci i jest cieplutko!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz