niedziela, 4 czerwca 2017

Kiedy ktoś kradnie moją samotność...

Dwudziesty drugi tydzień umyka sobie gdzieś, nadejszła więc chwila na fotki z całego minionego tygodnia.
...które to fotki cykam codziennie w ramach mojej wersji foto Projektu 365 dni :)
Tydzień minął dość spokojnie. W dalszym ciągu jako nadwrażliwiec do potęgi odpoczywałam i dochodziłam do siebie po wystawie :)
Nawet jakieś takieś porządki zaczęłam powolutku w chatce robić.
No i malować, malować, malować.
Jest już nawet jedna kolejna mandala gotowa. Największa, jaką do tej pory namalowałam. Ale to jutro.
A zdjęcia prezentują się tak:



149#365 Poniedziałek. W piórka obrastam...;) / Telefon



150#365 Wtorek. Płotek podczas deszczowej aury :) / Aparat



151#365 Środa. Guziole :) / Aparat



152#365 Czwartek. Rok 1975. Mała Asia :D ( z okazji dnia dziecka ;) ) / Aparat



153#365 Piątek / Butelczyna ;) / Aparat



154#365 Sobota. Nowa sceneria półkowa ;) / Aparat



155#365 Niedziela. Leniwiec...(i nowa Marinina w tle - mniam ;) ) / Aparat



Nie znoszę, kiedy ktoś kradnie moją samotność, nie oferując w zamian prawdziwego towarzystwa.
Friedrich Nietzsche



Fajowy cytacik, co nie? Jam rasowy samotnik, więc mnie się podoba! :)))))))
Aczkolwiek dodam, że generalnie towarzystwo miewam zacne... żeby nie było......hihihihi
Buziole :**

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz