sobota, 8 lipca 2017

Puszczanie wszystkiego...

Miałam zamieścić dzisiaj ostatnią mandalę, ale przytrafił mi się cudny wypadzik za miasto i nie mogłam się powstrzymać, żeby nie zamieścić fotorelacji :))))))))
Był to spacer w kaloszach po polnych ścieżkach i polach...
Trafiła się nawet joga w polu...hihiihi
W kaloszach oczywiście :D :D
Pogoda generalnie barowa, ale bynajmniej już nie padało.
Chociaż w deszczu też mogę chodzić. Jednak bezdeszczowo jest bardziej komfortowo. O.
Się zrymowało.
























































































Chociaż wierzymy, że jeśli puścimy, to skończymy z niczym, życie ujawnia że jest wręcz przeciwnie: puszczanie wszystkiego jest prawdziwą drogą do wolności.


Sogyal Rinpocze





Także także... Azaliż aczkolwiek ponieważ hihiihihihi
Ściskam Kochani i lecę do wanny!
:**

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz