środa, 30 sierpnia 2017

Niezmierzone granice duszy

...druga część moich sentymentalnych podróży w przeszłość.
...ciąg dalszy poszukiwania nie wiadomo czego.

...wszystkie miejsca, w których bywałam "pozarastały" i nie znalazłam swoich śladów.
...miasto żyje sobie beze mnie dalej, jak gdyby mnie nigdy tam nie było.
...spotkałam twarzą w twarz smutek, nostalgię i piękno.
...oraz radość samego istnienia...
... :))))))))
















































































































Nie będziesz w stanie zbadać granic duszy, nawet wtedy, gdy zbadasz wszystkie ścieżki. Tak niezmierzone jest to, co ma ci ona do powiedzenia.


Heraklit




Takie to moje kochane jest miasto Stavanger. Dynamicznie się rozwija.
A czas nieubłaganie płynie i zaciera ślady... 
Kurczę, ja się po prostu starzeję...hahhahaha
Ściskam ciepło, jak sierpniowe słońce, które cudnie dzisiaj świeci :**

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz