poniedziałek, 14 sierpnia 2017

Tam, gdzie stoisz...

Tydzień trzydziesty drugi dobiegł końca.
Przybywam więc ze zdjęciami z całego tygodnia, które robię codziennie w ramach mojej wersji foto Projektu 365 dni.
Ten tydzień by dla mnie raczej dość stacjonarny, bez wypraw i spacerów, poza "spacerami" po zakupy :) Pomysłów na zdjęcia jakoś nie miałam szczególnych, a trzy ostatnie fotki zrobiłam w ogóle już przed północą prawie, bo jakoś nie pamiętałam o tym w ciągu dnia...
Wiadomo, zawsze coś się znajdzie do sfotografowania, jak się chce, ale jakoś ciężko mi było to dostrzec.
Wyszło tak:



219#365 Poniedziałek. Portret Koci / Aparat



220#365 Wtorek. Badylki na spacerze ;) / Aparat



221#365 Środa. Selfie z cieniem ;) / Telefon



222#365 Czwartek. W korytarzu / Aparat



223#365 Piątek. W blasku świec... / Aparat



224#365 Sobota. Work in progress ;) / Aparat



225#365 Niedziela. Efekty eksperymentów z igłą i nitką ;) / Aparat






Tam gdzie stoisz, tam są wszystkie światy. Jeśli masz wrażenie, że się nudzisz, wyobraź sobie, że to cały wszechświat ciężko pracuje na Twoją nudę. Doceń rozmach tego przedsięwzięcia, a na pewno przestaniesz się nudzić.

Armagheddon






Powyższy piękny i mocny cytat, zawdzięczam Alinie Frey (jak wiele innych cytatów) znaleziony na fejsbuku :)
Dziękuję :*

A spodenki z ostatniego zdjęcia zaprezentuję jutro, a właściwie jeszcze dzisiaj, tylko bardziej za dnia. To kolejna odsłona mojej radosnej twórczości :)))))))))))

Buziaki :**

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz