niedziela, 3 grudnia 2017

Posiłek dla Baby Jagi ;)

Czterdziesty ósmy tydzień w zdjęciach.
...robionych dzień po dniu w ramach mojej wersji foto Projektu 365 dni.
No i jak było?
A tak! :)



331#365 Poniedziałek.  Proces twórczy :) / Telefon



332#365 Wtorek. Wernisaż wystawy w Ratuszu, w której i ja mam swój udział :) / Telefon



333#365 Środa. Słońce złapane na półce. / Aparat



334#365 Czwartek. "Kokosowy" księżyc z nieba spadł,
                                  skończył się wideo film.
                                  Może to był romans, może żart...
                                  Dziś już nie liczy się to, dziś już nie martwię się tym..."
                                  lalalalalalalalalalalala......
     A tak w ogóle to kokosowy księżyc na patelni :) / Aparat                                 



335#365 Piątek. Zieleń listopadowa / Telefon



336#365 Sobota. Mandalowa odsłona ametystowego świecznika / Aparat



337#365 Niedziela. Z wizytą u czarownicy Jyoti ;) / Telefon





Po pierwsze, trzeba rozpalić ogień - kobieta musi dążyć do tego, by gorąco płonąć, płonąć pasją, słowami, ideami i pragnieniem tego, co naprawdę kocha, cokolwiek to jest. Od tej pasji zaczyna się gotowanie, a gotująca się strawa to oryginalne, ambitne zamysły kobiety. Żeby ugotować posiłek dla Baby Jagi, trzeba się upewnić, że twórcze życie stoi na buzującym ogniu.


Clarissa Pinkola Estés 





Tak oto upłynął kolejny tydzień, w którym skończył się jeden miesiąc a zaczął następny :)
Witaj grudniu :)
Trzymajcie się cieplutko Kochani :**

2 komentarze:

  1. Wciąż nie mogę się nadziwić, jak Ty cudnie widzisz Świat :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak miło Aniele Kochany, dziękuję :)))

    OdpowiedzUsuń