sobota, 24 lutego 2018

Zawsze na miejscu...

Przydarzyła mi się wczoraj wycieczka za miasto.
W piękny, słoneczny, ale i mroźny piątek.
Zadziwiłam się jak zwykle pięknością świata, popozowałam trochę w ruinach i w polu, pooddychałam zimnym powietrzem i wystawiałam swe oblicze prosto na słońce.
Spotkałam po drodze kury, gęsi i kotki :)
Fajnie było :)








































































































Dokądkolwiek idziesz, zawsze jesteś na miejscu. 
Naprawdę.
J.C. Herz



Teraz robi się jeszcze mroźniej, więc jak dla mnie to nie jest dobra pora spacerowa. Muszę przeczekać na cieplejsze dni. Zdecydowanie wolę lekkie zimy.
Ściskam cieplutko i dużo ciepła ślę w Waszą stronę Kochani :**

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz