środa, 19 grudnia 2018

Bez żadnych powodów

Wyłoniłam się spod gorącej kołderki...
...w objęcia zimnego wiatru...
No szaleństwo jakieś!
Schronienie znalazłam w lesie...:)
Taki tam hardkorowy spacerek...

































































Jestem
Nie mam słów, by siebie wyrazić, ale wszystkie słowa mnie objawiają.
Nie mam znaczenia, ale udzielam znaczenia wszystkiemu co postrzegane.
Daję siebie i otrzymuję siebie nieustająco.

Użyczam siebie wszystkim jawiącym się rzeczom.
Zapominam siebie, aby smakować słodycz tęsknoty.
Rozdzielam siebie, aby znać czułość przyjaźni.
Ukrywam siebie dla przyjemności szukania. 
Szukam siebie dla przyjemności odnalezienia.
Odnajduję siebie dla znania szczęścia.
Znam siebie dla radości bycia. 
Jestem sobą bez żadnych innych powodów.

Jestem głosem dziecka.
Jestem cudem, zadziwieniem, zachwytem.
Nie mam pragnień, ale tęsknię za twym sercem.
Czekam nie czekając.

Ja jestem twoim wołaniem, ty jesteś moim echem.
Śpiewam.
Gdykolwiek myślisz o mnie, to ja myślę o tobie.
Jestem zwyczajny ale nadzwyczajnie.
Jestem łaskawością samą.

Istnienie jest ruchem mego oddechu.
Jestem substancją i rzeczywistością wszystkich jawiących się obiektów i istnień.
Jestem światłem czystego wiedzenia.

Zwróć się w moją stronę a wezmę cię w siebie.
Bawię się, raduję się, Jestem.

Rupert Spira



Nie maluję ostatnio, nie tworzę. Jakoś nie mam energii do tych spraw. To chociaż zdjęciami ze spacerku się dzielę :) 
A już chyba ze dwa miesiące nie zamieszczałam spacerowych fotek. To i czas wreszcie nadszedł :)
Cieplutkie Uściski z ciepłego już mieszkanka ślę :**

2 komentarze:

  1. Fajnie tak czasem pogadać tylko z drzewami, trawą, wiatrem... :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, to fakt. Tęsknię za kontaktem z naturą, jak za długo zasiedzę się w mieście. Zazdroszczę szczęsciarzom mieszkającym w dziczy, albo blisko dzikich miejsc...

      Usuń